Adwokaci Bartosza G. zabrali głos. Chcą "natychmiastowego zwolnienia"
Adwokaci Bartosz G. uważają, że sąd naruszył jego podstawowe prawa. Uważają, że 18-latek powinien natychmiast zostać zwolniony z aresztu. Postępowanie wyjaśniające wszczął Rzecznik Praw Obywatelskich.
Adwokaci Bartosza G. zgłosili do Rzecznika Praw Obywatelskich szereg uwag, z których wynika, że organy wymiaru sprawiedliwości naruszają prawo do obrony podejrzanego. RPO wszczął postępowanie wyjaśniające - informują w sieci adwokaci z kanclerii Kryczka, Szczypiński.
Adwokaci Bartosza G. poinformowali, że Sąd Okręgowy w Płocku we wtorek utrzymał tymczasowy areszt dla podejrzanego o zabójstwo Mai z Mławy. Według prawników, mężczyzna powinien zostać zwolniony z aresztu. W toku analizy sprawy okazało się, że sąd, który utrzymał areszt po wydaniu listu gończego, nie oznaczył w postanowieniu terminu, do którego tymczasowy areszt powinien trwać - informują adwokaci.
Podają art. 279 paragraf 3 Kodeksu postępowania karnego, który nakazuje zatrzymaną osobą ściganą listem gończym niezwłocznie doprowadzić do sądu, który wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu w celu rozstrzygnięcia przez sąd o utrzymaniu, zmianie lub uchyleniu tego środka. Według adwokatów, pozbawienie podejrzanego wolności naruszyło art. 41 ust. 3 Konstytucji RP.
Doszło do naruszenia praw podstawowych klienta Kancelarii. Podejrzany został bowiem doprowadzony przed sąd po upływie 48 godzin. Oznacza to, że zgodnie z prawem powinien być natychmiast zwolniony. Stanowisko to nie wynika z oceny, lecz z faktów i obowiązujących przepisów. Sytuacja ta pokazuje, że w sprawie Bartka z Mławy organy państwa preferują demonstrację siły nad zasadą praworządności. Prawo ustąpiło miejsca interesom medialnym - oceniają adwokaci.
Zabójstwo Mai z Mławy. Przerażające szczegóły
Maja zaginęła 23 kwietnia 2025 roku. Dziewczyna wyszła z domu wieczorem, informując rodzinę, że idzie na chwilę do kolegi. Jej telefon przestał odpowiadać, rozpoczęły się intensywne poszukiwania.
Przełom nastąpił 1 maja 2025 roku. Ciało 16-latki odnaleziono w zaroślach, niedaleko zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. 16-latka zginęła od wielokrotnych ciosów w głowę, sprawca próbował zatrzeć ślady, oblewając ciało substancją chemiczną lub próbując je podpalić. Prokuratura określiła to jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
Głównym podejrzanym stał się Bartosz G. (wówczas 17-letni), z którym Maja widziała się w dniu zaginięcia, i który wyjechał na szkolną wymianę uczniów do Grecji. Na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania został sprowadzony do Polski po siedmiu miesiącach. Obecnie przebywa w areszcie tymczasowym. Bartosz G. nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.