Auto wpadło w przystanek. Nagranie obnażyło prawdę. Policja już wie
Do dramatycznego zdarzenia doszło w centrum Poznania (woj. wielkopolskie). Samochód osobowy wjechał w przystanek tramwajowy, a potrącona została 25-latka. Pierwotnie podawano, że za kierownicą jednego z aut siedziała kobieta. Nagranie obnażyło prawdę.
W niedzielę (15 marca) młodsza aspirant Anna Kluj z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu przekazała w rozmowie z "Faktem", że "kierowca samochodu marki Hyundai, jadąc od strony ul. Roosevelta i skręcając w ul. Bukowską, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w jadącego równolegle lewym pasem Volkswagena Golfa".
Po tym zdarzeniu samochód wjechał w wiatę przystanku. Poszkodowana została 25-latka, która trafiła do szpitala. Śledczy informowali, że kierowcy obu aut byli trzeźwi.
Od początku podawano, że jednym z aut kierowała kobieta. Krótko później doszło jednak do zwrotu.
Zamienili się miejscami
Nagranie krążące po sieci wskazuje na to, że... za "kółkiem" Volkswagena siedział mężczyzna. Na filmiku widać, jak zamieniają się miejscami tuż po zdarzeniu.
Nagranie trafiło już w ręce służb. Policja odniosła się do sprawy za pośrednictwem "Faktu".
Nagranie zostało zabezpieczone i będzie analizowane w toku postępowania. Wszystko będziemy weryfikować. W niedzielę wszystko wskazywało, że samochód prowadziła kobieta. Teraz okazuje się, że może być inaczej - zaznaczono.