Awantura w samolocie w USA. "Wszyscy zginiemy". Chwilę później zaczęła się walka

Awantura w samolocie w USA zakończyła się obezwładnieniem agresywnego pasażera i przyklejeniem go taśmą do fotela. Jak informuje NYPost, teraz jeden z mężczyzn, którzy ruszyli mu na pomoc, opowiedział o dramatycznych chwilach na pokładzie.

.Awantura w samolocie w USA. "Wszyscy zginiemy". Chwilę później zaczęła się walka
Źródło zdjęć: © Instagram.com, gunforhire.com
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Na pokładzie lotu American Airlines 618 z Dallas do Newark pasażer miał używać rasistowskich i homofobicznych wyzwisk oraz zaatakować inne osoby.
  • Richard O'Lenick i Juan Meija przytrzymali mężczyznę, a załoga użyła taśmy i opasek zaciskowych, by go unieruchomić.
  • Po lądowaniu mężczyzna trafił w ręce Maryland Transportation Police i usłyszał zarzuty napaści drugiego stopnia oraz zakłócania porządku.

Dramatyczne wydarzenia na pokładzie American Airlines, gdzie agresywny pasażer został obezwładniony i przyklejony taśmą do fotela. Teraz wiadomo, kim jest jeden z mężczyzn, którzy wkroczyli do akcji. Richard O'Lenick, właściciel sklepu z bronią w New Jersey, opowiedział, jak wyglądała walka z 67-letnim Arthurem Lundeenem.

Afera wydarzyła się w czwartek wieczorem, 3 września, podczas lotu z Teksasu do New Jersey. 67-letni Arthur Layne Lundeen najpierw miał wdawać się w słowne utarczki z innymi pasażerami, a później jego zachowanie stało się na tyle agresywne, że do akcji wkroczyła załoga.


WIDEO
Polski cud natury. Zachwyca naukowców z całego świata


Jak relacjonuje "NYPost", Richard O'Lenick podróżował wraz z emerytowanym policjantem Juanem Mejia. Obaj mieli ruszyć na pomoc innym pasażerom i wspólnie obezwładnić Lundeena. Mężczyznę przytrzymano do czasu, aż członkowie załogi przynieśli taśmę i opaski zaciskowe.

O'Lenick opowiedział również o słowach, które miały paść jeszcze przed eskalacją sytuacji. – Nie lubię latać, a on patrzy na mnie i mówi: Wszyscy zginiemy. Ten samolot się rozbije - relacjonował w rozmowie z "Daily Voice". Jak dodał, odpowiedział mu: – Poznasz kilku nowych znajomych, gdy wylądujemy.

Awantura w samolocie w USA. Taśma, opaski zaciskowe i ugryzienie

Według relacji O'Lenicka mężczyzna przez cały czas stawiał opór. W pewnym momencie miał nawet ugryźć Meiję, dlatego konieczne było dodatkowe unieruchomienie. Agresora przywiązano taśmą do fotela, a jego głowę przymocowano do zagłówka.

To była przez jakiś czas bardzo gwałtowna sytuacja – relacjonował O'Lenick. Jak podkreślał, najważniejsze było bezpieczeństwo, bo nikt nie wiedział, co jeszcze może zrobić agresywny pasażer. Po obezwładnieniu mężczyzna miał próbować go zastraszyć, gdy ich spojrzenia się spotkały.

Po wylądowaniu samolotu zatrzymanym zajęły się służby. Policja postawiła 67-latkowi zarzuty napaści drugiego stopnia oraz zakłócania porządku.

Incydent miał mieć również konsekwencje dla życia zawodowego 67-latka. Lundeen został zwolniony z pracy w firmie z branży nieruchomości w Arizonie – Long Realty. Przedsiębiorstwo miało dowiedzieć się o jego zachowaniu podczas lotu i zdecydować o zakończeniu współpracy.

Wybrane dla Ciebie