Borowa: dwa martwe noworodki. Są nowe ustalenia
O tej sprawie mówiła cała Polska. W listopadzie 2025 r. w jednym z domów w Borowej zmarła młoda kobieta. Niedługo potem policjanci dokonali makabrycznego odkrycia - znaleźli dwa martwe noworodki. Teraz biegli ustalili przyczynę zgonu 23-latki. Uzyskali też wstępne opinie na temat śmierci dzieci.
Najważniejsze informacje
- Biegli potwierdzili, że 23-letnia Karolina Ł. zmarła w wyniku krwotoku okołoporodowego.
- Opinia wskazuje, że jeden z noworodków był donoszony i zdolny do życia; w drugim przypadku szczątki były w znacznym rozkładzie.
- Partner kobiety, Michał D., pozostaje w areszcie; usłyszał dodatkowe zarzuty, w tym dot. uprawy konopi.
Tragiczne zdarzenia z Borowej (woj. śląskie) nabierają nowych faktów. Jak przekazał Fakt.pl, prokuratura Okręgowa w Częstochowie otrzymała kluczowe opinie biegłych w sprawie śmierci Karoliny Ł. oraz dwójki noworodków znalezionych w jej domu.
Biegli nie mają już żadnych wątpliwości: śmierć 23-latki nastąpiła tuż po porodzie i była powiązana z powikłaniami - krwotokiem okołoporodowym.
Dwa martwe noworodki w Borowej. Jeden w zamrażarce, drugi w pudełku
Zgodnie z informacjami tabloidu, jednego z martwych noworodków mundurowi znaleźli w pudełku, w szafie. U niego biegli opisali bardzo zaawansowane zmiany pośmiertne.
Według prokuratury, szczątki stanowiły w praktyce kości, co uniemożliwiło ustalenie płci i dokładnej przyczyny zgonu. Specjaliści wskazali, że jego śmierć mogła nastąpić rok, a nawet dwa lata wcześniej.
Drugi noworodek - jak ustalił Fakt.pl - znajdował się w zamrażarce. Z opinii wynika, że pochodził z ciąży donoszonej i był zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki. Biegli czekają jeszcze na wyniki histopatologii i toksykologii, dlatego przyczyna zgonu i dokładny czas śmierci tego dziecka nie zostały na tym etapie określone.
Karolina Ł. i Michał D. byli rodzicami obu noworodków
Śledczy mają już wyniki badań genetycznych. Według informacji Fakt.pl, ustalono, że rodzicami obu noworodków byli Karolina Ł. i jej partner, Michał D.
Jesienią ub.r. mężczyzna oraz jego matka, Iwona D., trafili do aresztu w związku z tą sprawą. Oboje usłyszeli zarzuty narażenia na utratę życia i nieumyślnego spowodowania śmierci 23-latki. W ubiegłym tygodniu sąd, na wniosek prokuratury, przedłużył areszt Michałowi D.
Dodatkowe zarzuty dla ojca dzieci - Michała D.
Michał D. ma też dodatkowe zarzuty związane z nielegalną uprawą konopi indyjskich. Jak informuje Fakt.pl, w jego domu zabezpieczono siedem roślin, z których można było uzyskać ok. 150 g marihuany, a także ok. 25 g gotowego suszu. Mężczyzna usłyszał również zarzut nakłaniania brata do złożenia fałszywych zeznań.
Iwona D. opuściła areszt - objęto ją dozorem policji z poręczeniem 10 tys. zł, obowiązkiem meldowania się dwa razy w tygodniu i zakazem kontaktu ze świadkami.