Porażające sceny. Kobieta zaatakowana. Furia turystów na Majorce
Wstrząsające sceny w jednym z popularnych barów na Majorce. Dwóch Brytyjczyków brutalnie zaatakowało pracowników lokalu oraz klienta po tym, jak barmanka odmówiła im dalszej obsługi. Sprawcy usłyszeli już wyroki przed sądem w Palmie - informuje "Mirror".
Do zdarzenia doszło w luksusowej restauracji i barze cocktailowym Iroko Mallorca w miejscowości Palmanova, niedaleko słynnego kurortu Magaluf. Jak wynika z aktu oskarżenia, 24-letni Tommy Colm Witty oraz 33-letni Alexander Lee Anderson, wraz z dwiema innymi nieidentyfikowanymi osobami, wpadli w furię, gdy pracownica lokalu uznała, że nie powinni pić więcej alkoholu.
Według prokuratury, napastnicy zaczęli od wulgarnych wyzwisk i obscenicznych gestów pod adresem kobiety. Sytuacja szybko jednak eskalowała. Mężczyźni popchnęli barmankę z taką siłą, że upadając, uderzyła głową o ziemię i pokaleczyła nogi o potłuczone szkło.
Kiedy na pomoc kobiecie ruszył jej kolega z pracy, został uderzony szklanym naczyniem w tył głowy. Ranny został również inny klient lokalu, który próbował chronić twarz przed lecącym w jego stronę szkłem - doznał on obrażeń szyi i dłoni. Nagrania z monitoringu, które trafiły do sieci, potwierdziły brutalność agresorów. Wszystkie trzy ofiary wymagały pomocy medycznej i założenia szwów.
Funkcjonariusze Gwardii Cywilnej, którzy patrolowali okolicę w ramach wzmocnionych sił letnich, zastali na miejscu krwawą scenę. Jeden z napastników, 24-letni Witty, był cały umazany krwią i wymachiwał rozbitą butelką, atakując postronne osoby. Policjantom udało się go obezwładnić i odebrać niebezpieczne narzędzie.
Wyroki dla Brytyjczyków
Początkowo turyści zostali zatrzymani pod zarzutem usiłowania zabójstwa, jednak ostatecznie oskarżono ich o spowodowanie poważnego uszczerbku na zdrowiu i zakłócanie porządku publicznego.
Choć Brytyjczykom groziło nawet 10 lat więzienia, sprawa zakończyła się ugodą tuż przed rozpoczęciem procesu - informuje "Mirror".
Tommy Colm Witty, który przebywał w areszcie od momentu ataku w czerwcu ubiegłego roku, został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Alexander Lee Anderson otrzymał jedynie grzywnę w wysokości 720 euro. Obaj mężczyźni zostali również zobowiązani do wypłacenia ofiarom odszkodowania.