Buddyjski mnich zatrzymany. Chodzi o gwałt 15-latki
Jeden z najwyżej postawionych mnichów buddyjskich na Sri Lance, Pallegama Hemarathana Thero, trafił do aresztu w związku z podejrzeniem gwałtu i napaści seksualnej na 15-letnią dziewczynę - BBC. Do sprawy zatrzymano też matkę dziewczynki.
Pallegama Hemarathana Thero zajmuje jedno z najbardziej szanowanych stanowisk w świecie buddyjskim – jest najwyższym prałatem i strażnikiem ośmiu świętych miejsc na Sri Lance - informuje BBC.
Mężczyzna został aresztowany i osadzony w więzieniu w związku z podejrzeniem gwałtu i napaści seksualnej na 15-letnią dziewczynę. Do zatrzymania doszło po zawiadomieniu złożonym przez krajowy organ zajmujący się ochroną dzieci. Instytucja wcześniej krytykowała policję za to, że nie zatrzymała duchownego, mimo że był wskazywany jako podejrzany w śledztwie.
Mnich nie odniósł się publicznie do stawianych mu zarzutów. W sądzie ma się pojawić 12 maja. W ramach tej samej sprawy zatrzymano również matkę rzekomej ofiary. Kobieta została osadzona w areszcie po przedstawieniu jej zarzutów dotyczących pomocy w popełnieniu przestępstwa.
Pallegama Hemarathana Thero przebywał w prywatnym szpitalu w Kolombo, gdzie otrzymywał leczenie, gdy doszło do jego zatrzymania w sobotę. Sędzia zdecydował, że duchowny powinien zostać przeniesiony do szpitala więziennego w Kolombo.
Wydano polecenie dla służb imigracyjnych, aby dopilnowały, by mnich nie spróbował opuścić kraju.
BBC News podkreśla, że zatrzymania mnichów na Sri Lance należą do rzadkości. Duchowni buddyjscy są w tym kraju powszechnie otaczani czcią i mają silną pozycję polityczną.