Nie żyje 18-latka z Wielkiej Brytanii. Wcześniej zgłosiła gwałt w pracy
18-letnia Lauren Hewson zmarła po próbie samobójczej w sierpniu 2025 roku. Wcześniej zgłosiła, że została zgwałcona w pracy w BAE Systems (koncern zbrojeniowy, lotniczy i bezpieczeństwa z siedzibą w Londynie - przyp.), jednak policja uznała, że nie ma wystarczających dowodów, by postawić wskazywanemu przez nią sprawcy zarzuty.
O nastolatce pisze teraz "The Mirror". Jak podaje, pierwsze ustalenia z posiedzenia sądu koronera w Kumbrii wskazują, że Lauren Hewson świadomie odebrała sobie życie. Według jej bliskich, do śmierci by nie doszło, gdyby nie dramatyczne zdarzenia, które ją spotkały w miejscu pracy. Zdaniem rodziny to one popchnęły 18-latkę do strasznego czynu.
Nie żyje 18-latka z Wielkiej Brytanii. Wcześniej zgłosiła gwałt w pracy
Jak podaje dziennik, koszmar Lauren miał się rozegrać w zakładzie BAE Systems w Barrow-in-Furness (hrabstwo Cumbria) w północno-zachodniej Anglii, gdzie była zatrudniona jako praktykantka. Dziewczyna twierdziła, że została tam wykorzystana seksualnie oraz zgwałcona przez 30-letniego pracownika firmy. Nie umiała się z tym pogodzić.
Jak informuje "The Mirror", Lauren dołączyła do firmy BAE Systems w 2023 r. Jej siostra opowiadała, że z czasem stawała się coraz bardziej samodzielna i pewna siebie. Jednak w czerwcu 2025 r. zachowanie 18-latki gwałtownie się zmieniło. Zaczęła się izolować, zamykała się w pokoju, unikała rozmów, przestała dbać o wygląd oraz bardzo szybko traciła na wadze.
W końcu przyznała się bliskim, że była krzywdzona w pracy. O całej sprawie została poinformowana policja. W dniu 18. urodzin, czyli 28 lipca 2025 r., Lauren podjęła pierwszą próbę samobójczą i trafiła do Royal Lancaster Infirmary. Ostatecznie wypisano ją do domu, gdy zadeklarowała personelowi, że nie zamierza ponownie zrobić sobie krzywdy.
Niestety, jak podaje dziennik, tydzień później znaleziono ją nieprzytomną w sypialni. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Jej matka, Helen Bamber, w oświadczeniu odczytanym podczas postępowania sądowego mówiła, że córka twierdziła, iż po gwałcie jej życie "zostało zrujnowane i nie widziała wyjścia z sytuacji".
30-latek zatrzymany w sprawie. Ostatecznie nie postawiono mu żadnych zarzutów
Jak wynika z informacji przekazanych przez "The Mirror", 29 lipca 2025 roku policja zatrzymała 30-letniego mężczyznę podejrzewanego o gwałt na 18-latce, a następnie zwolniła go za kaucją.
Śledczy mieli prowadzić czynności zarówno przed śmiercią Lauren, jak i po niej. Jednak na początku maja 2026 r. rodzinę zmarłej poinformowano, że postępowanie zostało zakończone, ponieważ sprawa nie spełniła progu dowodowego wymaganego do postawienia 30-latkowi zarzutów.
To, czego jesteśmy w tej chwili świadkami, to wielka pomyłka wymiaru sprawiedliwości, nie tylko pod względem prawnym, jeśli chodzi o to, że sprawca pozostaje na wolności, ale także z powodu zaniedbań jej pracodawcy, który nie zapewnił ochrony bezbronnej młodej dziewczynce - przecież ona była wtedy jeszcze dzieckiem - mówiła Hewson, siostra 18-latki.
BAE Systems: procedury ochrony praktykantów
Stanowisko przedstawiła także firma BAE Systems. Jej rzecznik złożył kondolencje rodzinie i osobom dotkniętym śmiercią Lauren, a jednocześnie wskazał, że bezpieczeństwo i dobrostan pracowników mają być w spółce priorytetem.
Przedstawiciel BAE Systems poinformował, że firma posiada surowe procedury dotyczące ochrony praktykantów, które są regularnie aktualizowane zgodnie z przepisami i dobrymi praktykami. Podkreślono również, że każde zgłoszenie nieprawidłowości jest traktowane poważnie, dokładnie analizowane, a w razie potrzeby podejmowane są odpowiednie działania.