Samochód wjechał w tłum w Niemczech. Nie żyje druga osoba
W Lipsku zmarł 77-letni mężczyzna, druga ofiara zdarzenia, w którym samochód wjechał w grupę ludzi w centrum miasta. Policja w Niemczech zatrzymała 33-latka, a według "Die Welt" dzień wcześniej opuścił szpital psychiatryczny.
Najważniejsze informacje
- W poniedziałek 4 maja po południu samochód wjechał z dużą prędkością w deptak handlowy na ulicy Grimmaische w centrum Lipska.
- Zginęły dwie osoby: 63-letnia kobieta i 77-letni mężczyzna, a trzy osoby są ciężko ranne.
- Podejrzanym jest 33-letni Niemiec z Lipska. Policja wykluczyła tło polityczne i religijne, motyw pozostaje nieznany.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 4 maja na ruchliwej ulicy Grimmaische, która prowadzi od placu Augustusplatz w stronę deptaka. Według informacji PAP kierowca wjechał na strefę pieszą, a następnie został szybko zatrzymany przez służby. Mężczyzna nie stawiał oporu podczas zatrzymania.
Bilans poszkodowanych okazał się wyższy niż we wstępnych komunikatach. Początkowo mówiono o 25 rannych, ale policja przekazała później, że łączna liczba osób, które odniosły obrażenia, wynosi ok. 80.
Pierwszą ofiarą była 63-letnia kobieta. Teraz natomiast zmarł 77-letni mężczyzna.
Wybuch w największym zakładzie fajerwerków na świecie. Sceny przerażają
Podejrzanym jest 33-letni obywatel Niemiec mieszkający w Lipsku. Według dziennika "Die Welt" to trener boksu, wcześniej znany policji, który w niedzielę opuścił szpital psychiatryczny. Portal podał też, że w chwili zatrzymania zachowywał się w sposób mogący wskazywać na problemy psychiczne.
Śledczy podkreślają, że motyw działania mężczyzny pozostaje nieznany. Policja wykluczyła jednocześnie tło polityczne i religijne. Podejrzany ma stanąć przed sądem we wtorek 5 maja.
Na miejscu nadal trwają czynności śledcze, a część ulicy Grimmaische prawdopodobnie pozostanie zamknięta przez cały dzień. Rzecznik władz miasta Matthias Hasberg przekazał agencji dpa, że utrudnienia mogą potrwać, a w okolicy pojawiają się mieszkańcy składający kwiaty i zapalający znicze.
Koszmar w Niemczech. Władze reagują
Władze Lipska zapowiedziały kontrolę zabezpieczeń w rejonie, gdzie pojazd wjechał do strefy pieszej. Według dotychczasowych ustaleń auto mogło dostać się na ulicę Grimmaische od strony Augustusplatz, gdzie nie ma słupków blokujących, a zatrzymało się dopiero na barierach ustawionych na zachodnim końcu deptaka.