Śmierć Polaka w Niemczech. Ciało 59-latka w rzece
Policja w Niemczech ustaliła tożsamość mężczyzny, którego ciało znaleziono w sobotę 2 maja w rzece Erft w Grewenbroich. Według służb to 59-letni mężczyzna z polskim obywatelstwem.
Najważniejsze informacje
- Zwłoki 59-letniego Polaka zauważył przypadkowy kajakarz w sobotę 2 maja w okolicy dzielnicy Muhlrath.
- Na miejscu ratownicy i lekarz stwierdzili zgon, a strażacy wydobyli ciało z rzeki.
- Policja w Grewenbroich zaplanowała sekcję zwłok i prosi o informacje pod numerem 02131 3000.
W sobotę 2 maja w Grewenbroich (Nadrenia Północna-Westfalia) doszło do makabrycznego odkrycia. Według niemieckiego "Bilda" kajakarz zauważył w rzece Erft ciało człowieka w rejonie dzielnicy Muhlrath, niedaleko kanału powodziowego.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe oraz lekarza. Strażacy wydobyli ciało z rzeki, a służby zwracały uwagę na silne prądy w tym miejscu, które mogą być groźne nawet dla osób mających doświadczenie nad wodą.
Jak podkreśla polskiobserwator.de, początkowo tożsamość ofiary nie była znana. W poniedziałek 4 maja policja podała jednak, że zmarły to 59-letni Polak mieszkający w Grewenbroich.
Mieli cwany plan na biznes. Finał mógł być tylko jeden
Jednocześnie poinformowano, że na obecnym etapie nie ma przesłanek sugerujących udział osób trzecich.
Sekcja zwłok i apel niemieckiej policji
Śledczy zaplanowali sekcję zwłok, by ustalić dokładną przyczynę śmierci. Sprawę prowadzi wydział kryminalny w Neuss. Policja czeka na informacje, które mogą pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia.
Dramatyczne odkrycie zwróciło uwagę mieszkańców także dlatego, że to kolejny przypadek śmierci w tej rzece w krótkim czasie. Dwa dni wcześniej, w czwartek, w Erft utonęła 16-letnia dziewczyna na oczach znajomych, którzy nie zdołali jej pomóc.