Nagrywał nagie nastolatki. Wstrząsające czyny 48-latka. Skandal w USA
Gordon Cordell, 48-letni były trener szkolnej drużyny softballu z Ohio, spędzi najbliższe 14 lat w więzieniu. Mężczyzna instalował ukryte kamery w łazienkach i sypialniach, rejestrując nagie dzieci oraz dorosłe kobiety. Wśród jego ofiar były nastoletnie zawodniczki, którymi miał się opiekować.
Wyrok zapadł w miniony piątek w sądzie hrabstwa Clinton. Sala sądowa wypełniła się emocjami, gdy ofiary Cordella zdecydowały się osobiście opowiedzieć o traumie, jaką im zgotował - informuje serwis local12.com.
Jedną z osób, które zabrały głos, była Tiffany Goodwin. W czasie, gdy Cordell był jej trenerem, miała zaledwie 16 lat. Mężczyzna potajemnie fotografował ją i inne zawodniczki w hotelowej łazience podczas wyjazdów na mecze.
Zdjęcie mojego nagiego ciała, gdy miałam 16 lat, znajduje się teraz w krajowym programie identyfikacji ofiar. Nie z powodu czegoś, co ja zrobiłam, ale przez to, co zrobił on - mówiła poruszona Goodwin. - Ten człowiek nie tylko zranił swoje ofiary, on zrujnował światy wokół nas: naszych dzieci, rodzeństwa i rodziców - dodawała, cytowana przez local12.com.
Proceder trwał od 2018 roku
Śledztwo wykazało, że proceder Cordella trwał od 2018 roku. Mężczyzna wykazał się dużą przebiegłością - instalował kamery ukryte w przedmiotach codziennego użytku, takich jak ładowarki do telefonów czy głośniki Bluetooth.
Urządzenia te montował w domu swojej ówczesnej partnerki, m.in. w sypialni jej córki oraz we wspólnej łazience. Sprawa wyszła na jaw dopiero w sierpniu ubiegłego roku, kiedy po rozstaniu kobieta odkryła nagrania i natychmiast powiadomiła policję. Detektywi znaleźli w sumie materiały przedstawiające co najmniej siedem nieletnich dziewcząt oraz sześć dorosłych kobiet.
Obrona Cordella próbowała argumentować, że oskarżony zamierzał nagrywać jedynie dorosłe kobiety, a dzieci zarejestrował "przypadkowo". Adwokatka podkreślała również, że mężczyzna w pewnym momencie sam przestał nagrywać, co miało podziałać na jego korzyść. O łagodny wymiar kary prosiła także obecna żona skazanego, nazywając go "troskliwym i kochającym ojcem".
Portal local12.com podaje, że sędzia pozostał jednak nieugięty. Uznał, że skala nadużyć i wiek ofiar wymagają surowej kary. Gordon Cordell został skazany na 168 miesięcy, czyli dokładnie 14 lat pozbawienia wolności. Zaraz po ogłoszeniu wyroku został zakuty w kajdanki i wyprowadzony z sali sądowej.