Kara śmierci dla kuriera z USA. Nie wyraził żadnych emocji
Tanner Horner, były kurier FedEx, który w 2022 roku uprowadził i brutalnie zamordował 7-letnią Athenę Strand, został skazany na śmierć przez wstrzyknięcie trucizny - informuje "New York Post".
We wtorek (5 maja) ława przysięgłych w Fort Worth w Teksasie potrzebowała zaledwie trzech godzin na podjęcie decyzji o najwyższym wymiarze kary. 33-letni Horner przyjął wyrok bez jakichkolwiek emocji. Sędzia ogłosił, że egzekucja zostanie wykonana "przed wschodem słońca" w terminie ustalonym w przyszłości.
Podczas odczytywania oświadczeń bliskich ofiary, głos zabrał wujek dziewczynki, Elijah Strand. Zwracając się bezpośrednio do mordercy, powiedział:
Będziesz sądzony. Spotkasz się z gniewem Bożym. Chcę jednak, żebyś wiedział, że jesteś nikim. Jesteś tylko przypisem w historii Atheny. Jej imię zostanie zapamiętane na zawsze i zawsze będzie czczone. Wszyscy o tobie zapomną. Chciałeś swoich 15 minut sławy? Dostałeś je, ale nikt nie będzie cię pamiętał
Matka Atheny, Maitlyn Gandy, która na znak pamięci o córce przefarbowała włosy na jej ulubiony różowy kolor, nie mogła powstrzymać łez, słuchając słów brata - relacjonuje "New York Post".
Wciągnął ją do pojazdu. Później zamordował
Proces ujawnił przerażający przebieg wydarzeń z 30 listopada 2022 roku. Horner mówił, że przypadkowo potrącił dziewczynkę furgonetką przed jej domem w Paradise. Zamiast wezwać pomoc, spanikował i wciągnął ją do pojazdu.
Ława przysięgłych obejrzała nagrania z wnętrza ciężarówki FedEx, na których słychać, jak mała Athena pyta: "Czy jesteś porywaczem?". Horner nie odpowiedział, zasłonił kamerę i powiedział dziewczynce, że jest ładna. Chwilę później, gdy 7-latka zaczęła płakać i wołać mamę, morderca rzucił ją na podłogę pojazdu.
Najbardziej makabrycznym momentem procesu było nagranie audio, na którym słychać, jak Horner dusi Athenę gołymi rękami, jednocześnie śpiewając świąteczny przebój "Jingle Bell Rock". Przestał śpiewać dopiero wtedy, gdy dziecko przestało się ruszać. Nagie ciało Atheny wyrzucił do strumyka.
Do sieci trafiły m.in. zdjęcia z wnętrza busa. Widać na nich przerażoną dziewczynkę stojącą za kierowcą.
Tak próbowali uniknąć kary śmierci
Obrona Hornera starała się uniknąć kary śmierci, argumentując, że oskarżony cierpi na zespół Aspergera i od lat zmaga się z chorobami psychicznymi. Horner w listach z więzienia twierdził, że do zbrodni popchnęła go zmiana tras w pracy, która wywołała u niego ogromny stres. Winę zrzucał również na swoje rzekome alter ego o imieniu "Zero".
Prokuratorzy odrzucili te argumenty, wskazując na wyrachowanie sprawcy. Przedstawiono dowody DNA wskazujące na napaść seksualną oraz historię wyszukiwania w Google - Horner sprawdzał, czy kamery w ciężarówkach FedEx nagrywają obraz w sposób ciągły.
Zgodnie z prawem stanu Teksas, w przypadku wyroku kary śmierci procedura apelacyjna wszczynana jest automatycznie. Na pytanie sędziego o zrozumienie tej procedury, Tanner Horner odpowiedział jedynie krótkim: "Tak, proszę pana", po czym został wyprowadzony z sali w kajdankach.