Zabił ciężarną żonę. Amerykanin uciekł do Europy, by dostać azyl
Lee Gilley zdaniem śledczych udusił swoją ciężarną żonę. Mężczyzna odpowiadał z wolnej stopy. Miał stawić się przed sądem, jednak okazało się, że zdjął bransoletkę i uciekł do Włoch. Teraz strona amerykańska chce sprowadzić go do kraju.
W październiku 2024 roku w Houston doszło do wstrząsającej zbrodni. Jak opisuje "The New York Post", 39-letni Lee Mongerson Gilley miał zamordować swoją żonę, Christy Bauer Gilley, będącą w dziewiątym tygodniu ciąży. Według dokumentów śledczych mężczyzna miał zabić kobietę oraz ich nienarodzone dziecko poprzez uduszenie. Początkowo Gilley twierdził, że jego żona przedawkowała, najprawdopodobniej narkotyki, a on próbował ją ratować, przeprowadzając resuscytację krążeniowo-oddechową. Jednak sekcja zwłok wykazała jednoznaczne ślady uduszenia, a lekarz sądowy uznał śmierć kobiety za zabójstwo. Policja ustaliła również, że para kłóciła się krótko przed jej śmiercią.
Po zatrzymaniu Gilley został zwolniony z aresztu za kaucją w wysokości miliona dolarów, jednak nałożono na niego obowiązek noszenia elektronicznej bransoletki monitorującej. W trakcie śledztwa ujawniono dodatkowo, że w 2023 roku miał romans, a wraz z partnerką rozważał plan ucieczki, obejmujący usunięcie nadajnika GPS, wyjazd do Meksyku oraz rozpoczęcie nowego życia pod zmienioną tożsamością.
Wkrótce okazało się, że sprawca zaczął realizować plan z pewnymi zmianami. Jak podaje "The New York Post, Giley miał się stawić w ubiegły wtorek w sądzie, jednak mężczyzna usunął bransoletkę, a następnie uciekł z kraju - najpierw udał się do Kanady, a następnie do Włoch, gdzie został zatrzymany. Tam złożył wniosek o azyl, twierdząc, że jest niesłusznie ścigany i obawia się kary śmierci w Stanach Zjednoczonych.
Sprawa nabrała międzynarodowego charakteru. Amerykańskie władze rozpoczęły procedury mające na celu jego ekstradycję. Kluczową kwestią pozostaje zapewnienie włoskich organów przez władze Teksasu, że oskarżonemu nie grozi kara śmierci, która we Włoszech została zniesiona ponad sto lat temu. Obecnie Gilley przebywa w areszcie we Włoszech, a jego powrót do USA zależy od decyzji tamtejszych władz.