Zaatakował nożem troje uczniów. Sprawa wraca do sądu
We wtorek Sąd Apelacyjny w Białymstoku zajmie się apelacjami w procesie 21-latka skazanego nieprawomocnie na 15 lat więzienia za atak nożem na troje uczniów. Do zdarzenia doszło 29 listopada 2023 r. w Zespole Szkół Powiatowych w Kadzidle na Mazowszu.
Najważniejsze informacje
- Apelacje złożyli obrońca oskarżonego, prokuratura oraz pełnomocnik jednego z oskarżycieli posiłkowych.
- Sąd Okręgowy w Ostrołęce skazał nieprawomocnie Alberta G. na 15 lat więzienia i zasądził nawiązki 30, 50 i 100 tys. zł.
- Prokuratura zarzuciła mu usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała.
Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł we wrześniu ub. roku w Ostrołęce, a teraz sprawa trafia na etap odwoławczy. Jak podała Polska Agencja Prasowa, Sąd Apelacyjny w Białymstoku rozpozna odwołania wszystkich stron: obrony, prokuratury i pełnomocnika jednego z oskarżycieli posiłkowych.
Sąd pierwszej instancji uznał, że atak był zamierzony i zaplanowany. W wyroku oprócz kary 15 lat więzienia orzekł też na rzecz trójki pokrzywdzonych nawiązki w kwotach 30, 50 i 100 tys. zł.
W uzasadnieniu wskazywano m.in. na nagranie z telefonu, w którym sprawca zapowiadał, że planuje zabić co najmniej osiem osób, ale, jak sam mówił, zobaczy "ile zdąży zadźgać".
Atak nożem w Kadzidle: przebieg zdarzeń
Do ataku doszło 29 listopada 2023 r. w Zespole Szkół Powiatowych w Kadzidle koło Ostrołęki. Według ustaleń śledczych 18-letni wówczas Albert G. co najmniej od dwóch tygodni planował zabójstwo uczniów ze szkoły, a po zbrodni miał zamiar popełnić samobójstwo.
Plan postanowił zrealizować podczas zajęć z psychologiem, w których uczestniczyli uczniowie jego klasy oraz dwóch innych. W trakcie lekcji wyszedł do łazienki, a po chwili - zamaskowany i uzbrojony w trzy noże - wtargnął do sali i zaatakował dwie przypadkowe osoby, po czym przed szkołą ugodził w plecy kolejnego ucznia i uciekł w stronę lasu.
Co ustalili śledczy i biegli
W lesie doszło do samookaleczenia; tam znaleźli go policjanci i przekazali pod opiekę ratowników medycznych. Prokuratura podawała, że jeden z uczniów doznał ran ciętych szyi, drugi ran przedramienia. Trzecią ofiarą ataku była uczennica z raną brzucha; wszyscy trafili do szpitala.
Śledczy postawili mu zarzuty usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała. W trakcie postępowania został poddany sześciotygodniowej obserwacji sądowo-psychiatrycznej; biegli nie stwierdzili choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego, ale ocenili, że ma zaburzenia osobowości. Przed sądem pierwszej instancji częściowo przyznał się, przeprosił ofiary i twierdził, że po wejściu do klasy spanikował i dźgał na oślep.