Był kapelanem w szpitalu. Ksiądz miał prowadzić narkobiznes

Rafał Strzelec
Ksiądz miał prowadzić narkobiznes

Ksiądz Krzysztof A. usłyszał zarzuty w sprawie obrotu substancjami psychotropowymi. Duchowny posługiwał w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym. Podobne zarzuty ciążą na byłym lekarzu z tej samej placówki.

Sprawę opisuje "Gazeta Wyborcza". Jak czytamy, wszystko zaczęło się 19 kwietnia tego roku. Lekarz Piotr M., specjalista w zakresie medycyny nuklearnej, jechał na dyżur do Radomskiego Szpitala Specjalistycznego. Jego auto uderzyło w posesję. Okazało się, że mężczyzna miał dwa zakazy prowadzenia pojazdów. Badania nie wykazały, by był pod wpływem alkoholu lub substancji odurzających.

Jednak jego praca została poddana kontroli. W końcu medyk został zwolniony z  Radomskiego Szpitala Specjalistycznego. Pracę stracił również w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym. Mężczyznę z lecznicy wyprowadzili policjanci. Okazało się, że Piotr M. jest został zatrzymany w związku ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Nowym Targu. To jednak dopiero początek. "Gazeta Wyborcza" informuje, że zatrzymano kapelana z MSS, księdza Krzysztofa A. Obaj mają status podejrzanych. Postępowanie dotyczy "obrotu znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wjechał bmw w przechodniów. Wszystko nagrała kamera

"Wyborcza" podaje, że "lekarzowi zarzucono nieuprawnione posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych(...), księdzu zaś wprowadzanie do obrotu wbrew przepisom ustawy środków odurzających lub substancji w znacznej ilości".

Medyk i duchowny przebywają w areszcie. Mazowiecki Szpital Specjalistyczny potwierdził, że Piotra M. zatrzymano w szpitalu, ale działania te "nie były związane z jego obowiązkami wykonywanymi w szpitalu". Z kolei decyzja o zakończeniu posługi kapłańskiej przez księdza Krzysztofa A. została podjęta przez biskupa. Wobec tego placówka zerwała umowę z duchownym. Jej dyrekcja wskazała, że nie wpłynęły do niej informacje o nieprawidłowościach "w zakresie przechowywania, dystrybucji lub stosowania leków odurzających."

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
Zabił 61-latka kamieniem, bo "zobaczył w nim demona". Jest prawomocny wyrok
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył  głową w ścianę"
37-latek zaatakował syna. "Chłopak uderzył głową w ścianę"
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Miał wschodni akcent. Szukają tego mężczyzny. Dramat we Wrocławiu
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
Zarzuty za intymne propozycje w sieci. Chciał spotkać się z "nastolatką"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
17-latek nagrał zabójstwo. Tak się tłumaczył. "Część życia"
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Tajemniczy wpis po śmierci Epsteina. Podał szybciej niż media
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
Przekazał dwie czarne torby. Wszystko obserwowali policjanci
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
17-latek nagrał, jak zabił ojczyma i babcię. Syn ofiary zabrał głos
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Bartosz G. skierowany do szpitala psychiatrycznego. "Jest w złej kondycji"
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Tragedia na moście. Makabryczne odkrycie w biały dzień
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Zbrodnia w Kadłubie. Filmy i zdjęcia krążą w sieci. Ostry apel policji
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"
Podwójne zabójstwo w Sadach. "Nie mieszkali tam na stałe"