Cyberatak na infrastrukturę krytyczną. Tak tłumaczy się zatrzymany
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymało 53-letniego poznaniaka. Śledczy łączą go z włamaniem do systemu operatora infrastruktury wodnokanalizacyjnej. Mężczyzna złożył wyjaśnienia. Jak się tłumaczył?
Najważniejsze informacje
- Zatrzymano 53-latka podejrzanego o nieautoryzowany dostęp do systemu operatora wodnokanalizacyjnego.
- Dane miały zostać czasowo upublicznione w darknecie z użyciem technologii anonimizujących ruch w internecie.
- Mężczyźnie grozi grzywna, ograniczenie wolności lub do dwóch lat więzienia.
Funkcjonariusze poznańskiego Zarządu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 53-letniego mieszkańca Poznania. Według prokuratury mężczyzna miał włamać się do systemu informatycznego operatora infrastruktury wodnokanalizacyjnej, która wchodzi w skład infrastruktury krytycznej. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, do ataku doszło w czerwcu ubiegłego roku.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak przekazał, że przestępstwo polegało na uzyskaniu nieautoryzowanego dostępu do sieci, następnie zalogowaniu się bez uprawnień do konta technicznego i pobraniu danych. Skradzione informacje miały zostać potem czasowo upublicznione w darknecie z wykorzystaniem technologii anonimizujących ruch w internecie. Śledczy podkreślają, że chodzi o infrastrukturę sieciową systemu informatycznego operatora.
Cyfrowi Bezpieczni. Najgroźniejsze cyberoszustwa – na co musimy uważać?
Tak tłumaczył się zatrzymany mężczyzna
Z ustaleń prokuratury wynika, że zatrzymany mężczyzna jest byłym pracownikiem firmy, której system został zaatakowany. Podejrzany częściowo przyznał się do zarzucanych czynów. W swoich wyjaśnieniach wskazał motywację niezwiązaną z chęcią wyrządzenia szkody. To dodatkowo zwróciło uwagę śledczych na wątek wewnętrznej znajomości systemu i możliwy dostęp do konta technicznego.
W swoich wyjaśnieniach wskazał, że zadziałał tak nie po to, by zaszkodzić firmie, ale by wzbudzić większą uwagę na cyberbezpieczeństwo firmy - powiedział prok. Wawrzyniak. Według prokuratury mężczyzna został zatrzymany 4 lutego, a następnie usłyszał zarzuty bezprawnego uzyskania dostępu do systemu informatycznego oraz nielegalnego przetwarzania danych osobowych.
Grozi mu do dwóch lat więzienia
Prokuratura poinformowała, że podejrzanemu grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo do dwóch lat więzienia. Postępowanie dotyczy zdarzenia z czerwca ubiegłego roku i obejmuje zarówno włamanie, jak i późniejsze rozpowszechnienie danych. Śledczy podkreślają, że sprawa dotyczy infrastruktury krytycznej, co zwiększa wagę zarzutów.
Źródło: PAP