Dokonał masakry w Niemczech. 51-letni Taleb poczytalny. Oto wyrok
Taleb al-Abdulmohsen, 51-letni lekarz pochodzący z Arabii Saudyjskiej, został w piątek rano skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zamach na jarmark bożonarodzeniowy w Magdeburgu.
Do tragedii doszło 20 grudnia 2024 roku. Al-Abdulmohsen wjechał samochodem w tłum ludzi na jarmarku świątecznym w centrum Magdeburga. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a ponad 300 zostało rannych. Według prokuratury sprawca planował zamach przez dłuższy czas. W pojeździe, którym dokonał ataku, śledczy znaleźli testament - podawał "Bild".
Prokuratura domagała się dla oskarżonego kary dożywocia. Prokurator Matthias Böttcher podkreślał, że trwająca około minutę szaleńcza jazda "przekroczyła wszelkie ludzkie wyobrażenie". Jak mówił, cierpienie ofiar i ich rodzin jest niemal niemożliwe do opisania słowami.
Proces rozpoczął się 10 listopada 2025 roku. W trakcie postępowania sąd przesłuchał 109 świadków oraz ośmiu biegłych, w tym lekarzy medycyny sądowej, psychiatrów, rzeczoznawców od rekonstrukcji wypadków i specjalistów językowych. Akta sprawy liczyły około 4000 stron.
Do procesu jako oskarżyciele posiłkowi przystąpiły 204 osoby pokrzywdzone, reprezentowane przez około 40 prawników. Ponadto 23 osoby zgłosiły wobec oskarżonego roszczenia cywilne - od 8 tys. do 600 tys. euro.
Ze zobojętnieniem słuchał relacji bliskich ofiar
Podczas wielomiesięcznego procesu oskarżony miał wielokrotnie okazywać brak zainteresowania relacjami ofiar. Według relacji z sali sądowej zachowywał się obojętnie, gdy pokrzywdzeni opowiadali o skutkach zamachu. Reagował natomiast gwałtownie, kiedy biegły psychiatra przedstawiał ocenę jego osobowości.
Psychiatra Bernd Langer uznał, że Taleb al-Abdulmohsen był poczytalny w chwili popełnienia czynu i może ponosić pełną odpowiedzialność karną. Biegły ocenił także, że skazany nadal stanowi zagrożenie dla społeczeństwa. W jego opinii nawet podczas odbywania wieloletniej kary więzienia istnieje ryzyko kolejnych przestępstw, w tym np. wzięcia zakładników w zakładzie karnym.
Wyrok kończy jeden z najważniejszych procesów dotyczących ataku na ludność cywilną w Niemczech w ostatnich latach.
Sprawca pochodzi z Arabii Saudyjskiej i wiele lat temu otrzymał w Niemczech azyl. Przed zamachem pracował jako psychiatra w zakładzie detencyjnym dla sprawców przestępstw z problemami psychicznymi. Sam także przedstawiał się jako aktywista na rzecz praw saudyjskich kobiet. Przez lata pozostawał w sporze z kolońską organizacją pomocy uchodźcom i wielokrotnie popadał w konflikty z urzędami - podaje Der Spiegel, informując o wyroku.