Dramat 17-latek w wojskowej szkole na Wyspach. "Czułam się jak kawałek mięsa"

Miały zaledwie po 17 lat, gdy przeżyły koszmar w wojskowej szkole w Wielkiej Brytanii. Cztery byłe uczestniczki Army Foundation College w Harrogate opowiedziały w BBC o gwałtach, napaściach seksualnych i nękaniu. W tle pojawiają się też policyjne dane, z których wynika, że w ciągu jednego roku do policji trafiło 16 zgłoszeń dotyczących przestępstw seksualnych związanych z tą placówką.

.Dramat 17-latek w wojskowej szkole. Były gwałcone i nękane. "Czułam się jak kawałek mięsa"
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Cztery młode kobiety twierdzą, że w Army Foundation College w Harrogate doświadczyły molestowania lub napaści seksualnej, a jedna z nich mówi o gwałcie trwającym kilka godzin.
  • North Yorkshire Police otrzymała 16 zgłoszeń przestępstw seksualnych powiązanych z college'em w roku do czerwca; dane mówią o 176 skargach na niewłaściwe zachowania seksualne od stycznia 2018 r. do czerwca 2025 r.
  • Armia zapewnia, że wprowadziła reformy wsparcia dla ofiar, a politycy i prawnicy wskazują na potrzebę niezależnego wyjaśnienia sytuacji.

Miał być początek wymarzonej kariery, a skończyło się traumą, z którą wiele z nich mierzy się do dziś. Cztery młode kobiety, które w ostatnich latach szkoliły się w Army Foundation College (AFC) w Harrogate, zdecydowały się przerwać milczenie. W rozmowie z BBC opowiedziały o przemocy seksualnej, nękaniu i atmosferze, która - jak twierdzą - sprzyjała poniżaniu kobiet.

Wszystkie były w chwili opisywanych wydarzeń 17-latkami. Ich relacje wskazują na problemy, które według nich nie były pojedynczymi incydentami, lecz elementem szerszej kultury panującej w ośrodku szkoleniowym.

Jedną z kobiet, które zdecydowały się opowiedzieć o swoich doświadczeniach, jest Tilly. Jak mówi, od dziecka marzyła o służbie wojskowej i właśnie dlatego trafiła do Army Foundation College. Wszystko miało zmienić się, gdy jako 17-latka weszła do pokoju zajmowanego przez grupę innych młodych żołnierzy. Według jej relacji rekruci zaczęli zdejmować z niej ubranie i dotykać jej bez zgody.


WIDEO
Pierwsza polska elektrownia jądrowa. Ruszył ważny etap


Kobieta twierdzi, że została zgwałcona przez kilku rówieśników, a atak trwał kilka godzin. Jak relacjonuje, czuła się całkowicie pozbawiona godności i traktowana przedmiotowo. Dwa tygodnie później zrezygnowała ze szkolenia, bo – jak wyjaśniła – nie była w stanie zostać w miejscu, które kojarzyło jej się z traumatycznymi wydarzeniami.

Zaczęli zdejmować ze mnie ubrania, a potem robili rzeczy, na które nie wyraziłam zgody. Było ich wielu - relacjonowała. - A potem zostałam zgwałcona... przez wielu młodszych żołnierzy w moim wieku. Trwało to godzinami. Czułam się jak kawałek mięsa - dodała zrozpaczona.

BBC ustaliło, że kobieta zgłosiła sprawę policji. Nikomu nie postawiono jednak zarzutów. Brytyjska Prokuratura Koronna miała później ocenić prowadzone śledztwo jako "całkowicie niewystarczające". Tilly zawarła również ugodę finansową z policją hrabstwa North Yorkshire. Służby nie przyznały się przy tym do odpowiedzialności.

Druga z kobiet, Monica, twierdzi, że została zaatakowana przez innego młodego rekruta.

Stanął przy drzwiach, więc nie mogłam wyjść. Potem przycisnął się do mnie, zaczął całować mnie po twarzy i dotykać całego ciała. Zostałam napastowana seksualnie - powiedziała.

Jak relacjonuje, udało jej się uwolnić. - Odepchnęłam go. Sama nie wiem jak, bo był naprawdę silny - wspomina.

Kobieta ostatecznie opuściła college z powodów zdrowotnych.

Kolejna z kobiet, Ellie, przekonuje, że niewłaściwe zachowania nie dotyczyły wyłącznie młodych rekrutów. Jak twierdzi, już w pierwszym tygodniu szkolenia jeden z instruktorów miał zwrócić się do nowych uczestników słowami: – Chodzi o dziewczyny i o to, ile z nich uda wam się zdobyć. Według niej takie komentarze od początku tworzyły atmosferę, w której młode kobiety nie czuły się bezpiecznie.

Ellie relacjonuje również, że instruktorzy mieli oceniać wygląd dziewcząt w skali od 1 do 10. To jednak nie wszystko. Jak mówi, zdarzało się, że wchodzili do sypialni bez pukania, mimo że dziewczęta były w samej bieliźnie.

Wchodzili do naszych sypialni bez pukania. Stałyśmy tam tylko w bieliźnie, a oni po prostu się patrzyli - opowiadała.

Jak podkreśla, służba w wojsku była jej największym marzeniem. Od dziecka chciała trafić do piechoty i wierzyła, że armia będzie miejscem, w którym spełni swoje ambicje.

Koszmar 17-latek w wojskowej szkole. Ujawniono liczby

Według danych, które ujawniono w ramach dostępu do informacji publicznej, policja w North Yorkshire w ciągu roku do czerwca przyjęła 16 zgłoszeń przestępstw seksualnych związanych z Army Foundation College.

Wśród zgłoszeń znalazły się m.in. podejrzenia obnażania, podglądania oraz napaści seksualnych. Nie wiadomo jednak, ile z tych spraw zakończyło się postawieniem zarzutów.

Równie niepokojące dane przedstawiło Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii. Z informacji wynika, że od stycznia 2018 r. do czerwca 2025 r. w Army Foundation College odnotowano 176 skarg na niewłaściwe zachowania seksualne. W 32 przypadkach zarzuty dotyczyły członków personelu, a w 144 młodych żołnierzy. Rzecznik brytyjskiej armii nazwał te doniesienia "skrajnie przygnębiającymi i bardzo poważnymi".

Posłanka Partii Pracy Emma Lewell, która zasiada w parlamentarnej komisji obrony, uważa, że wokół Army Foundation College narosło zbyt wiele poważnych wątpliwości. Jej zdaniem, gdyby podobne zarzuty dotyczyły innej placówki pracującej z osobami niepełnoletnimi, zostałaby ona już wcześniej objęta szczegółową kontrolą lub nawet zamknięta. Polityczka zaapelowała o pilne przeprowadzenie niezależnego śledztwa, które pozwoli dokładnie wyjaśnić, co działo się w ośrodku.

Wybrane dla Ciebie