Kobieta okradziona i kopnięta. Uchwycił go monitoring. Przełom

Policja z Bielska-Białej poszukiwała sprawcy kradzieży rozbójniczej, do której doszło na ul. Wadowickiej. Po publikacji wizerunków dwaj mężczyźni zgłosili się na komisariat.

Kobieta zaatakowana. Jest przełom.Kobieta zaatakowana. Jest przełom.
Źródło zdjęć: © Policja
Mateusz Domański

Do szokującego zdarzenia doszło 6 listopada w Bielsku-Białej. Pewien mężczyzna zabrał kobiecie czapkę z daszkiem z napisem TS Podbeskidzie o wartości 59 zł. Gdy pokrzywdzona próbowała odzyskać swoją własność, została kopnięta, a poza tym doszło do szarpaniny.

Zdarzenie zakwalifikowano jako kradzież rozbójniczą, czyli czyn z art. 281 kodeksu karnego. Za takie przestępstwo grozi kara od roku do 10 lat więzienia.

Zauważyli podejrzaną grupkę. "Nikomu nie przeszkadzamy"

Policjanci poinformowali, że sprawca miał około 18 lat, szczupłą sylwetkę i krótkie ciemne włosy. W dniu zdarzenia był ubrany w czarną kurtkę, szare spodnie i czarne sportowe buty.

Towarzyszył mu drugi mężczyzna w białej puchowej kurtce, szarych spodniach i białych butach. Policja opublikowała wizerunek obu osób, licząc na pomoc mieszkańców.

Funkcjonariusze apelowali do świadków o kontakt osobisty lub telefoniczny z Komisariatem Policji II w Bielsku-Białej oraz Komendą Miejską Policji. Dzięki publikacji wizerunków w mediach sprawa szybko nabrała tempa.

Doszło do przełomu

W końcu policja poinformowała o przełomie.

Mężczyźni, których wizerunki pojawiły się w mediach w związku ze sprawą, zgłosili się na komisariat, aby złożyć wyjaśnienia. To ważny krok umożliwiający dalsze wyjaśnienie przebiegu i okoliczności zdarzenia. Czynności procesowe nadal trwają - przekazał w rozmowie z Radiem Bielsko Sławomir Kocur, rzecznik bielskiej policji.
Wybrane dla Ciebie