"Kolega umarł". Zadzwonił na 112. Szokujące słowa Pawła I. 

Wstrząsające zdarzenie miało miejsce w Gdańsku przy ulicy Kartuskiej. Tamtejsza prokuratura podała, że w nocy z 20 na 21 stycznia doszło do zabójstwa 47-letniego mężczyzny. Śledczy ustalili, że 39-letni Paweł I. zadał mu kilka ciosów nożem.

Atak na 12-latka. Policjanci zatrzymali mężczyznę.Tragiczna śmierć 47-latka.
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Domański

"W wieczór poprzedzający zdarzenie, pokrzywdzony przebywał w mieszkaniu Pawła I. i wspólnie z nim i jeszcze jednym mężczyzną spożywał alkohol. W pewnym momencie między Pawłem I. a pokrzywdzonym doszło do kłótni, w trakcie której Paweł I. zadał pokrzywdzonemu kilka ciosów nożem" - przekazał w oficjalnym komunikacie prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Gdy Paweł I. zorientował się, że pokrzywdzony nie oddycha, zadzwonił na numer alarmowy 112 i powiedział, że "kolega umarł".

Przybyli na miejsce ratownicy medyczni stwierdzili, że pokrzywdzony nie żyje, a na jego ciele ujawnili ranę kłutą brzucha oraz liczne zasinienia. W toku przeszukania mieszkania funkcjonariusze policji ujawnili i zabezpieczyli susz konopi - dodał prok. Duszyński.

Wiadomo, że Paweł I. został już doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Gdańsk - Wrzeszcz, gdzie prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia w zamiarze bezpośrednim zbrodni zabójstwa tj. przestępstwo z art. 148 § 1 k.k.

Dodatkowo prokurator przedstawił Pawłowi I. zarzut posiadania, wbrew przepisom ustawy, środka odurzającego w postaci suszu roślinnego konopi innych niż włókniste o wadze 0,73 gramów, tj. o przestępstwo z art. 62 ust. 1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Paweł I. przyznał się do ugodzenia nożem pokrzywdzonego, natomiast nie przyznał się do posiadania marihuany - zaznacza prokuratura.

"Kontynuował picie alkoholu"

W kontekście pierwszego czynu wyjaśniał, że zdenerwował się na pokrzywdzonego i wówczas uderzył go w twarz, a jednocześnie chwycił za nóż. Zapewniał, że nie chciał zrobić krzywdy 47-latkowi.

Po wszystkim kontynuował picie alkoholu, jednak w pewnym momencie zauważył, że pokrzywdzony się nie rusza. Zadzwonił wówczas pod numer alarmowy. Paweł I. całe zdarzenie traktuje jako wypadek, jak wyjaśnił, pokrzywdzony był jego kolegą, nie chciał go zabić. W zakresie zaś drugiego z zarzucanych czynów podejrzany wyjaśnił, że marihuana należała do pokrzywdzonego i jej nie palił - poinformował prok. Duszyński.

Sąd przystał na wniosek prokuratury o trzymiesięczny areszt dla podejrzanego. Grozi mu nawet dożywocie.

Wybrane dla Ciebie
Jako 14-latek zamordował macochę. Łukasz W. nie żyje
Jako 14-latek zamordował macochę. Łukasz W. nie żyje
Zabójstwo Izabeli Zabłockiej. Polka oskarżona. Wstrząsające szczegóły
Zabójstwo Izabeli Zabłockiej. Polka oskarżona. Wstrząsające szczegóły
Adam zginął pod dyskoteką. Ruch prokuratury
Adam zginął pod dyskoteką. Ruch prokuratury
Rosjanin groził, że rozprzestrzeni HIV. Akcja służb na Filipinach
Rosjanin groził, że rozprzestrzeni HIV. Akcja służb na Filipinach
Zabił Wiktorię po rzucie monetą. Sąd odroczył apelację
Zabił Wiktorię po rzucie monetą. Sąd odroczył apelację
Nie żyje 6-letni Tomek. Poruszające słowa dyrektorki przedszkola
Nie żyje 6-letni Tomek. Poruszające słowa dyrektorki przedszkola
Skatowali 1,5-roczne dziecko. Sąsiedzi tłumaczą, że "nic nie widzieli"
Skatowali 1,5-roczne dziecko. Sąsiedzi tłumaczą, że "nic nie widzieli"
Polacy w krytycznym stanie. Nowe ustalenia po tragedii w Niemczech
Polacy w krytycznym stanie. Nowe ustalenia po tragedii w Niemczech
Brutalne zabójstwo na Nowym Świecie. "Mówił do mnie, że umrze"
Brutalne zabójstwo na Nowym Świecie. "Mówił do mnie, że umrze"
Skandal w ukraińskiej armii. Zastępca dowódca torturował żołnierzy
Skandal w ukraińskiej armii. Zastępca dowódca torturował żołnierzy
Wciągnęli go do bagażnika. Piekło 19-latka trwało wiele godzin
Wciągnęli go do bagażnika. Piekło 19-latka trwało wiele godzin
6-letni Tomek nie żyje. Porażające słowa. Mówi, co robią tam kierowcy
6-letni Tomek nie żyje. Porażające słowa. Mówi, co robią tam kierowcy