Został stracony. Ostatnie słowa więźnia z USA mogą zaskoczyć
W więzieniu stanowym na Florydzie wykonano wyrok śmierci na 70-letnim Jamesie Erneście Hitchcocku. Mężczyzna został skazany za brutalne zabójstwo pasierbicy swojego brata, do którego doszło blisko 50 lat temu. Była to już szósta egzekucja w tym stanie od początku roku.
James Ernest Hitchcock został uznany za zmarłego w czwartek o godzinie 18:12 czasu lokalnego po otrzymaniu śmiertelnego zastrzyku. Jego egzekucja kończy jedną z najdłuższych batalii prawnych w historii florydzkiego wymiaru sprawiedliwości - Hitchcock przebywał w celi śmierci od 1977 roku - informuje "Independent".
W przeciwieństwie do wielu skazanych, którzy w ostatnich słowach przepraszają rodziny ofiar, Hitchcock skupił się jedynie na osobistym pożegnaniu, co może zaskoczyć. Gdy o godzinie 18:00 odsłonięto zasłonę oddzielającą świadków od komory śmierci, skazany leżał przykryty prześcieradłem, wpatrując się w sufit.
Chcę tylko pożegnać się z Joshuą, moim przyjacielem. Dzięki za wszystko, co zrobiłeś - powiedział krótko, cytowany przez "Independent".
Gdy śmiertelne zastrzyki zaczęły krążyć w jego organizmie, Hitchcock mrugał gwałtownie i brał głębokie oddechy, które po chwili stały się płytkie, aż całkowicie ustały.
Zbrodnia na przedmieściach Orlando
Tragedia wydarzyła się w 1976 roku na przedmieściach Orlando. Hitchcock, wówczas 20-letni bezrobotny, wprowadził się do domu swojego brata zaledwie kilka tygodni przed morderstwem.
Z akt sądowych wynika, że po wieczorze spędzonym na piciu piwa i paleniu marihuany, mężczyzna wszedł do pokoju 13-letniej Cynthii Driggers. Następnie - jak twierdzą śledczy - zgwałcił dziewczynkę.
Gdy zapowiedziała, że opowie matce o tym, co jej zrobił, Hitchcock zaczął ją dusić. Następnie wyciągnął na zewnątrz, gdzie bił i dusił nastolatkę tak długo, aż przestała się ruszać.
Po porzuceniu ciała w pobliskich zaroślach, morderca wrócił do domu, wziął prysznic i poszedł spać. Choć początkowo przyznał się do winy, podczas procesu zmienił wersję, próbując zrzucić odpowiedzialność na swojego brata.