List pożegnalny Epsteina. Był ukrywany przez siedem lat
Przez niemal siedem lat list pożegnalny Jeffreya Epsteina był ukryty w nowojorskim sądzie. Teraz ujawniono, jakie słowa były w nim zawarte. "Czas się pożegnać" - miał napisać pedofil.
Jak donosi "The New York Times", powołując się na dokumenty sądowe, notatka została odnaleziona przez współlokatora z celi Epsteina, Nicholasa Tartaglione. Odkrycia dokonano po tym, jak finansista został znaleziony nieprzytomny w swojej celi na Manhattanie, a na szyi miał zaciśnięty pas. Incydent ten miał miejsce 18 dni przed jego śmiercią w sierpniu 2019 roku.
Z relacji Tartaglione wynika, że list był ukryty wewnątrz powieści graficznej. Treść notatki, choć krótka, jest uderzająca. Epstein miał napisać: "Czas się pożegnać". W wiadomości znalazło się również pytanie: "Czego ode mnie oczekujecie, że wybuchnę płaczem?". Według współlokatora finansista twierdził w liście, że śledczy "nic nie znaleźli" w trakcie prowadzonych przeciwko niemu dochodzeń.
Notatka została później opieczętowana i utajniona przez sędziego federalnego jako część akt sprawy karnej samego Tartaglione, co sprawiło, że przez lata nie była dostępna dla opinii publicznej, a - jak sugerują doniesienia - mogła nie być znana nawet niektórym organom śledczym badającym śmierć Epsteina.
Śmierć 66-letniego Jeffreya Epsteina, oficjalnie uznana za samobójstwo przez powieszenie, od lat budzi ogromne kontrowersje. Liczne błędy w procedurach bezpieczeństwa w nieistniejącym już Manhattan Correctional Center stały się pożywką dla teorii spiskowych sugerujących, że pedofil mógł zostać zamordowany, by nie ujawnił kompromitujących informacji o wpływowych osobach.
Oskarżał Tartaglione. List miał być zabezpieczeniem
Warto wspomnieć, że początkowo Epstein oskarżał Tartaglione - byłego policjanta odsiadującego wyrok za poczwórne morderstwo - o próbę ataku i zastraszenia. Później jednak wycofał te oskarżenia, twierdząc, że "nigdy nie mieli ze sobą problemów".
Nicholas Tartaglione, który obecnie odsiaduje dożywocie, przekazał list swoim prawnikom jako zabezpieczenie na wypadek, gdyby Epstein nadal oskarżał go o napaść. Rzecznik sądu odmówił komentarza w sprawie utajnionych dokumentów.
Jeffrey Epstein był amerykańskim finansistą i milionerem, który zdobył wpływy wśród elit politycznych i biznesowych, a jednocześnie prowadził wieloletni proceder wykorzystywania seksualnego nieletnich dziewcząt; w 2008 roku został skazany, a w 2019 ponownie aresztowany pod zarzutem handlu nieletnimi, jednak jeszcze przed rozpoczęciem procesu zmarł w areszcie w Nowym Jorku, a jego śmierć oficjalnie uznano za samobójstwo.