Rozpisują się o Polce. Horror w Belgii. Ciało noworodka w ogrodzie
Jak podaje belgijski Nieuwsblad, w tamtejszej miejscowości Steenokkerzeel przeprowadzono rekonstrukcję wydarzeń związanych ze sprawą 26-letniej Polki, Pauli P. Kobieta, podejrzana o zabójstwo noworodka, miała wskazać śledczym, w jaki sposób ukryła ciało dziecka w ogrodzie domu swoich rodziców.
Do rekonstrukcji doszło w dzielnicy Groenveld, gdzie rodzina mieszka od ponad dwóch lat. Na czas czynności śledczych okolica została szczelnie odgrodzona. Policja zabezpieczała zarówno teren posesji, jak i jej najbliższe otoczenie, uniemożliwiając dostęp osobom postronnym, w tym sąsiadom.
Wydarzenia z marca 2025 roku
Sprawa sięga 21 marca 2025 roku. Tego dnia brat Pauli P. wezwał służby ratunkowe po tym, jak kobieta zasłabła. Została przewieziona do szpitala, gdzie lekarze ustalili, że niedawno urodziła dziecko.
Jak podaje belgijski Nieuwsblad, służby natychmiast wróciły do domu rodzinnego, gdzie w ogrodzie odnaleziono ciało noworodka. Było ono owinięte w tkaniny i umieszczone w torbie. Pomimo podjętej próby ratunku, życia dziecka nie udało się uratować.
Kobieta została zatrzymana pod zarzutem zabójstwa niemowlęcia. Według jej relacji nie była świadoma ciąży. Podobne stanowisko mieli również jej najbliżsi — rodzice i brat, którzy twierdzili, że nic nie wiedzieli o stanie kobiety. To właśnie m.in. te okoliczności mają zostać zweryfikowane dzięki rekonstrukcji.
Powrót do domu i milczenie śledczych
Zaskakującym elementem sprawy jest fakt, że Paula P. nie przebywa już w areszcie tymczasowym. Jak podaje belgijski Nieuwsblad, kobieta ponownie zamieszkała w domu rodzinnym. Mieszkańcy okolicy nie kryją zdziwienia.
Mieszka tu znowu, z rodzicami i bratem. Czasem wychodzi na spacer z psem. Jest bardzo zamknięta w sobie, nie patrzy ludziom w oczy — relacjonują sąsiedzi, podkreślając, że wciąż nie wiedzą, co dokładnie wydarzyło się tamtego dnia.
Ograniczone informacje ze strony prokuratury
Prawnik kobiety odmówił komentarza w sprawie. Również prokuratura Halle-Vilvoorde przekazuje jedynie szczątkowe informacje. Rzeczniczka potwierdziła jedynie, że rekonstrukcja rzeczywiście miała miejsce. Śledztwo trwa, a jego kluczowym elementem pozostaje ustalenie, czy wersja wydarzeń przedstawiana przez Paulę P. znajduje potwierdzenie w zgromadzonych dowodach.