Zostawiła 11-miesięczne dziecko i przepadła bez wieści. Przełom po 34 latach
Po 34 latach nastąpił przełom w sprawie tajemniczego zaginięcia kobiety w Kalifornii (USA). Cindy Wanner, matka dwójki dzieci, zniknęła bez śladu. Po kilku tygodniach okazało się, że została uduszona. Zabójca pozostawał jednak bezkarny. Teraz kalifornijskie władze poinformowały o zatrzymaniu mężczyzny, który może mieć związek z porwaniem i morderstwem.
Przez ponad 30 lat odpowiedź na pytanie, kto zabił Cindy Wanner, pozostawała zagadką dla bliskich kobiety i organów ścigania. Jak opisuje CNN, 25 listopada 1991 r. 35-letnia wówczas kobieta zniknęła z domu w Granite Bay w Kalifornii. Zostawiła swoje 11-miesięczne dziecko, siedzące w krzesełku do karmienia, a także - samochód, buty i płaszcz.
Biuro szeryfa hrabstwa Place poinformowało, że poszukiwania zakończyły się po trzech tygodniach. Zwłoki Wanner odkryto w odludnym miejscu, w odległości 64 kilometrów od domu siostry zaginionej kobiety. Śledczy ustalili, że Wanner została uduszona.
Wieloletnie poszukiwania zabójcy nie przyniosły żadnego rezultatu. Teraz, dzięki nowoczesnym badaniom DNA, udało się ustalić tożsamość mężczyzny, który może mieć związek z tą sprawą.
Przełom po 35 latach
Pod koniec kwietnia biuro szeryfa hrabstwa Place niespodziewanie poinformowało o przełomie - aresztowano podejrzanego - 64-letniego Jamesa Lawheada Jr.
Chociaż najnowsze wyniki testów DNA wskazały na Lawheada, odnalezienie go stało się wyzwaniem - podkreśla CNN.
Śledczy poszukujący Lawheada nie znaleźli po nim żadnego śladu i "wydawało się, że po prostu zniknął w 2005 roku" – powiedział szeryf hrabstwa Placer, Wayne Woo, podczas konferencji prasowej, która odbyła się na początku tego tygodnia.
Okazało się, że poszukiwany mężczyzna posługiwał się fałszywym nazwiskiem. Jako Vincent Reynolds mieszkał w Bullhead City w Arizonie. 24 kwietnia mężczyzna trafił w ręce miejscowej policji. Następnego dnia zatrzymano również siostrę 64-latka.
Pomagała mu siostra
Chociaż Steele rozmawiała z organami ścigania kilkukrotnie na przestrzeni lat (ostatni raz - zaledwie kilka tygodni temu), konsekwentnie twierdziła, że nie miała kontaktu z bratem od ponad 20 lat. Śledczy odkryli jednak, że James Lawhead mieszkał w domu, którego właścicielką była jego siostra. Dowody wskazywały również, że utrzymywali ze sobą kontakt.
Po aresztowaniu Lawheada detektywi przesłuchali go i przeszukali jego dom w Arizonie, gdzie zebrali dodatkowe dowody, m.in. broń palną. W czwartek mężczyzna wrócił do hrabstwa Placer, gdzie zostały mu postawione zarzuty.
Nigdy nie poddaliśmy się w walce o sprawiedliwość dla Cindy i jej rodziny. Mamy nadzieję, że to mały krok w procesie gojenia ran – podkreślił szeryf hrabstwa Placer.
"Sprawy niewyjaśnione to nie sprawy zapomniane – pozostają pilne, pozostają osobiste i pozostają obietnicą, której zamierzamy dotrzymać. Ta zbrodnia zniszczyła rodzinę (Wanner) i wstrząsnęła całą społecznością. Przez lata dźwigali ciężar pytań bez odpowiedzi" – powiedział prokurator okręgowy hrabstwa Placer, Morgan Gire.
Sąsiedzi 64-latka z Bullhead City powiedzieli stacji CNN, że byli zszokowani, gdy dowiedzieli się, że mężczyzna mieszkał wśród nich.
Niewykluczone, że Lawhead ma związek z innymi nierozwiązanymi sprawami. Według Woo, Lawhead ma na koncie włamanie do domu w 1980 roku i przestępstwa seksualne. W przeszłości został skazany, ale odsiedział 11 lat z 19-letniego wyroku. Odzyskał wolność na kilka miesięcy przed zabójstwem Wanner – podały władze.