Koszmarna randka. Pobił kobietę młotkiem. Ujawnili jego zeznania
W Święciechowie doszło do próby brutalnego morderstwa. 31-latek miał pobić kobietę młotkiem. Jak ujawnia prokuratura, zrobił to, bo "słyszał głosy". Jego ofiara jest w ciężkim stanie.
Do tej dramatycznej sytuacji miało dojść w sobotę późnym wieczorem w Święciechowie koło wielkopolskiego Leszna.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i aresztował 31-letniego mężczyznę na okres trzech miesięcy. Postawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa kobiety. Wiadomo, że przyznał się do przestępstwa.
Zgłoszenie otrzymaliśmy od 31-letniego mężczyzny. Policjanci na miejscu znaleźli 26-letnią mieszkankę Leszna z obrażeniami głowy. Natychmiast wezwali pogotowie ratunkowe - poinformowała TVP3 Poznań podkom. Monika Żymełka z Komendy Miejskiej Policji w Lesznie.
Jak podaje elka.pl, mężczyzna zadał kobiecie kilka ciosów młotkiem powodując obrażenia twarzoczaszki. W ciężkim stanie trafiła do szpitala.
Nie potrafił wskazać logicznych powodów swojego zachowania. Twierdzi, że kazały mu to zrobić jakieś wewnętrzne głosy - poinformował serwis Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Para miała poznać się na portalu randkowym. Tego dnia mieli odbyć jedno z pierwszych spotkań. Wiadomo, że kobieta jest matką dziecka, które obecnie przebywa w szpitalu. Nic jednak nie wskazuje na to, by agresywny mężczyzna wyrządził mu krzywdę.