Miał dopiero 26 lat. Wstrząsające, jak zmarł Damian
Do ogromnej tragedii doszło tuż przed świętami w Wielkopolsce. Na drodze krajowej nr 11 między Środą Wielkopolską a Jarocinem życie stracił 26-letni motocyklista. Wiadomo już, że to Damian Lisiecki, który spełniał się w rolach strażaka i policjanta.
Tragedia miała miejsce w piątek krótko przed godz. 15:00 na wysokości miejscowości Bronisław (woj. wielkopolskie).
26-letni mieszkaniec gminy Krzykosy, kierując motocyklem, stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego uderzył w auto jadące z przeciwnego kierunku - przekazywała w rozmowie z jarocinska.pl mł. asp. Karolina Pielucha, oficer prasowa KPP w Środzie Wielkopolskiej.
Przyczyną wypadku miała być nadmierna prędkość. - Mężczyzna miał poruszać się w tzw. korku. Motocykl miał go przeważyć, przez co 26-latek się przewrócił. Jego ciało uderzyło w pojazd jadący z przeciwnego kierunku - dodawała rzeczniczka.
Damian Lisiecki nie żyje
Motocyklista zmarł podczas transportu śmigłowcem LPR do szpitala w Poznaniu. Wiadomo już, że ofiara to 26-letni Damian Lisiecki, druh ochotniczych straży pożarnych w miejscowościach Szypłów oraz Sulęcinek. Był również funkcjonariuszem poznańskiej policji.
Nie ten czas, nie ten moment, zdecydowanie za wcześnie. Ciężko nam zebrać myśli i słowa…(…) Odszedł człowiek, który całe swoje życie poświęcił służbie drugiemu człowiekowi. Wszyscy zapamiętamy jak biegniesz przez pola na dźwięk syreny. Byłeś zawsze tam, gdzie była najbardziej potrzebna Twoja pomoc. Damian był po pierwsze dobrym człowiekiem, kolegą, druhem i honorowym krwiodawcą na którego zawsze można było liczyć. Jego odejście to ogromna strata dla całej społeczności oraz wszystkich, którzy mieli zaszczyt go znać - tymi słowami żegna go OSP Szypłów.
Odszedł człowiek, który całe swoje życie poświęcił służbie drugiemu człowiekowi. Jako policjant i strażak niósł pomoc tam, gdzie była najbardziej potrzebna z odwagą, oddaniem i poczuciem odpowiedzialności - możemy przeczytać w poście OSP Sulęcinek na Facebooku.