Odkrycie w zakładzie pogrzebowym. Nie tak miało być. Wieści z Wysp

Robert Bush, właściciel zakładu pogrzebowego w Wielkiej Brytanii, miał zapewniać godny pochówek, ale przez lata oszukiwał rodziny zmarłych. Niektóre ciała pozostawiał bez opieki, a bliskim przekazywał niewłaściwe prochy. Jak donosi BBC, mężczyzna właśnie usłyszał wyrok.

Robert Bush skazany na 20 lat więzieniaRobert Bush skazany na 20 lat więzienia
Źródło zdjęć: © Facebook | Humberside Police
Rafał Strzelec

Robert Bush, właściciel zakładu pogrzebowego Legacy Independent Funeral Directors w Hull, został skazany na 20 lat więzienia za serię przestępstw, które wstrząsnęły Wielką Brytanią. Mężczyzna przez niemal 12 lat nie zapewniał zmarłym odpowiedniego pochówku, a rodzinom przekazywał prochy innych osób.

W marcu 2024 r. policja odkryła w jego zakładzie 35 ciał oraz ponad 100 pojemników z niezidentyfikowanymi prochami. Śledczy ujawnili dramatyczne warunki panujące w budynku – szczątki przechowywano w nieodpowiedni sposób.

"Ciała pozostawiano bez odpowiednich warunków, niezidentyfikowane prochy trzymano w spleśniałych pudełkach, a w pomieszczeniach znajdowały się odchody, płyny ustrojowe, śmieci i rodzinne fotografie zmarłych" - podaje BBC.

Sąd ustalił, że Bush oszukał blisko 200 rodzin na ponad 562 tys. funtów. Pieniądze zamiast na rozwój zakładu i zapewnienie odpowiednich warunków miały trafiać m.in. na wakacje, remont domu i jego pasję - wyścigi motocyklowe. Największym dramatem dla rodzin była niepewność dotycząca losów ich bliskich. Krewni 46 osób otrzymali niewłaściwe prochy, a rodziny kolejnych 11 osób nie dostały ich wcale.

- Nie przypominam sobie sprawy, w której przestępstwa dotknęłyby tak wielu ludzi i wywołały tak głębokie cierpienie - podkreślił sędzia.

Poszkodowani mówią, że odebrano im możliwość ostatniego pożegnania z bliskimi. Joanne Moody, której ojciec był jednym z odnalezionych zmarłych, oceniła wyrok jako zbyt łagodny. - On wyjdzie po 10 latach. Jak to może być w jakikolwiek sposób sprawiedliwe? - pytała kobieta, cytowana przez BBC.

Sprawa wywołała również debatę na temat kontroli nad branżą pogrzebową w Wielkiej Brytanii. Obecnie sektor w dużej mierze opiera się na dobrowolnych zasadach i samoregulacji. Rząd zapowiedział przygotowanie nowych przepisów, które mają zapobiec podobnym tragediom w przyszłości.

Wybrane dla Ciebie