Ojciec Mai z Mławy walczy z hejtem. Pojawił się w prokuraturze
Jarosław Kowalski, ojciec tragicznie zmarłej Mai z Mławy, zgłosił przestępstwa nękania i groźby karalne kierowane przez matkę podejrzanego o zabójstwo. Dochodzenie trwa, a zainteresowanie sprawą rośnie.
Najważniejsze informacje
- Jarosław Kowalski zgłosił podejrzenie stalkingu do prokuratury.
- Sąd uznał Katarzynę G. winną zniesławienia i nakazał wypłatę zadośćuczynienia.
- Sprawa zabójstwa nadal jest badana; podejrzany na obserwacji psychiatrycznej.
W środę 4 marca Jarosław Kowalski, ojciec zamordowanej 16-letniej Mai, udał się do Prokuratury Okręgowej w Płocku wraz z prawnikami. Złożyli zawiadomienie dotyczące stalkingu i gróźb karalnych ze strony Katarzyny G., matki Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo Mai. Jak informuje "Super Express", to odpowiedź na hejterskie wpisy matki podejrzanego.
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, w Prokuraturze Okręgowej w Płocku złożyliśmy pisemne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa stalkingu oraz kierowania gróźb karalnych - potwierdza "SE" prawnik Wojciech Kasprzyk.
Już kilka tygodni temu ojciec Mai złożył wniosek do Sądu w Płocku o zasądzenie 30 mln zł kary dla Katarzyny G. Sąd Apelacyjny w Łodzi zmienił wcześniejsze orzeczenie niższej instancji, co oznacza, że każdy z 10 tys. hejterskich wpisów matki Bartosza może kosztować ją 3 tys. zł.
Policja rozbiła szajkę narkotykową
W styczniu Sąd Okręgowy w Płocku uznał Katarzynę G. winną zniesławienia, zobowiązując ją do wypłaty 150 tys. złotych zadośćuczynienia rodzinie Kowalskich oraz publicznych przeprosin. Pomimo wyroku, w sieci wciąż pojawiają się obraźliwe publikacje, co skłoniło Kowalskiego do złożenia zawiadomienia w prokuraturze.
Jednym z najbardziej dotkliwych komentarzy był ten z dnia znalezienia ciała Mai, mówiący, że "śmieć znalazł się tam, gdzie jego miejsce - relacjonował podczas rozprawy Jarosław pan Kowalski. Tego typu wpisy są ogromnie bolesne dla rodziny.
Obok kwestii związanej z nękaniem, kontynuowane są czynności związane z zabójstwem. Jak podała prokuratura, 18-letni Bartosz G. został umieszczony na obserwacji psychiatrycznej. Przebywa w areszcie, a decyzja o jego przyszłości oczekuje na uprawomocnienie.
Ojciec Mai z Mławy walczy z hejtem. Powrót do dramatycznych wydarzeń
Przypomnijmy, że wieczorem 23 kwietnia 16-letnia Maja z Mławy wyszła z domu, informując bliskich, że zamierza spotkać się z Bartoszem G. i wkrótce wrócić. Do domu jednak już nie dotarła. Sprawa szybko przerodziła się w dramat, który poruszył opinię publiczną w całej Polsce. Po tygodniu intensywnych poszukiwań odnaleziono ciało nastolatki.
Śledczy podkreślają, że zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na 17-letniego Bartosza G. jako sprawcę zabójstwa swojej młodszej koleżanki.