Do tragicznego zdarzenia doszło 28 czerwca w North Massapequa. Victoria Castle, obiecująca doktorantka na uniwersytecie Stony Brook, mieszkała na parterze domu zajmowanego przez jej siostrę i Hornera.
Według ustaleń śledczych, oskarżony wielokrotnie włamywał się do mieszkania 25-latki, by przeglądać jej prywatne, intymne zdjęcia. Zastępca prokuratora okręgowego, Alexander DePalo, podkreślił w sądzie, że Horner od 2017 roku pożądał siostry swojej żony i "dostrzegł okazję, by zrealizować swoje żądze" - informuje "New York Post".
W dniu morderstwa mężczyzna zwabił ofiarę, prosząc ją o pomoc w przeniesieniu instrumentu klawiszowego. Gdy kobieta się odwróciła, zaatakował ją od tyłu, zakładając jej na szyję duszący chwyt. Jak wykazały nagrania z monitoringu, zaledwie 15 minut wcześniej Horner ćwiczył ten sam ruch w swoim salonie na różowym pluszaku. Mężczyzna dusił szwagierkę, dopóki nie straciła przytomności, a następnie ją zgwałcił - podkreśla prasa.
Odebrał połączenie od żony
Szczególnie przerażający jest fakt, że po obezwładnieniu ofiary Horner odebrał połączenie FaceTime od swojej żony, która w tym czasie przebywała na wyjeździe z okazji wieczoru panieńskiego.
Podczas tej rozmowy oskarżony zachowywał się tak, jakby nic się nie stało, jakby przed chwilą brutalnie nie zaatakował jej siostry. Jakby ciało Victorii nie leżało bezwładnie piętro niżej - powiedziała dziennikarzom prokurator okręgowa hrabstwa Nassau, Anne Donnelly (cytat za "New York Post").
Po dokonaniu zbrodni Horner ze spokojem czekał na schodach przed domem na przyjazd policji. Został aresztowany na miejscu, a ofiarę natychmiast przewieziono do szpitala, gdzie niestety stwierdzono jej zgon.
Joseph Horner, pracujący na co dzień jako nauczyciel w okręgu szkolnym Oceanside, stanął w środę przed sądem hrabstwa Nassau. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Sędzia Howard Sturim zadecydował o zatrzymaniu 27-latka w areszcie bez prawa do kaucji. Na sali rozpraw obecna była zapłakana żona oskarżonego, którą wspierali rodzice.