Śmierć 9-letniej Léi z Francji. Matka dziewczynki wciąż bez wyroku

Sześć lat temu zmarła 9-letnia Léa. Dziewczynka była ofiarą przemocy ze strony matki i ojczyma. Mimo tego kobieta nadal nie usłyszała wyroku. Okoliczności zbrodni są wstrząsające. Rodzina domaga się, by sprawiedliwości w końcu stało się zadość.

Śmierć 9-latki we Francji. Rodzina domaga się kary dla matkiŚmierć 9-latki we Francji. Rodzina domaga się kary dla matki
Źródło zdjęć: © Getty Images, X | NurPhoto
Rafał Strzelec

Minęło sześć lat od śmierci 9-letniej Léi z Rive-de-Gier we Francji. Jak donosi francuski dziennik "Le Parisien", sprawa wciąż nie znalazła finału w sądzie. Dziewczynka została znaleziona martwa w domu swojej matki 30 czerwca 2020 r. Śledczy ustalili, że przed śmiercią przez wiele tygodni miała być ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej.

Rodzina ojca dziewczynki domaga się jak najszybszego rozpoczęcia procesu przeciwko matce 9-latki. Kobieta została oskarżona o tortury i przemoc wobec dziecka, jednak mimo zakończenia głównej części śledztwa nadal nie usłyszała wyroku.

"Dlaczego procedura trwa tak długo? Dlaczego sześć lat później proces nadal się nie odbył?" — pytają bliscy dziewczynki, którzy zarzucają instytucjom opieszałość.

Po śmierci lekarze odkryli liczne obrażenia u dziewczynki. Sekcja zwłok wykazała, że Léa zmarła w wyniku zapalenia otrzewnej po silnym uderzeniu w brzuch. Prokurator informował również o świeżych złamaniach czaszki i nosa.

Najbardziej wstrząsające były jednak starsze obrażenia. Ślady na żebrach i mostku wskazywały, że dziewczynka miała być maltretowana już od kilku tygodni przed śmiercią. Według ustaleń śledczych dziewczynka była bita, kopana, duszona i ciągnięta za włosy. Miała być także poddawana upokorzeniom, między innymi zmuszana do jedzenia kociej karmy oraz odchodów kota.

Matka Léi, która w chwili zatrzymania miała 29 lat i pracowała jako opiekunka medyczna, została w lipcu 2020 r. oskarżona o stosowanie regularnej przemocy wobec 9-letniej córki i doprowadzenie do śmierci dziewczynki. Początkowo kobieta trafiła do aresztu, jednak w 2022 r. została zwolniona, ponieważ zakończył się maksymalny okres tymczasowego aresztowania. Obecnie pozostaje pod nadzorem sądowym.

"Matka jest na wolności, widzieliśmy w mediach społecznościowych, że układa sobie życie na nowo" — mówiła rodzina ojca Léi.

W sprawie był również podejrzany ojczym dziewczynki, któremu zarzucono współudział. Mężczyzna został aresztowany, ale później zmarł. W lutym zakończono postępowanie przygotowawcze, a prokuratura zażądała skierowania sprawy do sądu przysięgłych. Jeśli matka Léi zostanie uznana za winną, może jej grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności. "Le Parisien" podkreśla, że rodzina dziewczynki nadal czeka na proces matki i podkreśla, że dla niej sprawiedliwość w tej sprawie wciąż nie została wymierzona.

Wybrane dla Ciebie