Śmiertelnie potrącił polską pływaczkę. Usłyszał wyrok w zawieszeniu

Kierowca, który doprowadził do śmiertelnego wypadku z udziałem pływaczki Justyny Burskiej, usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Według sądu, kara więzienia bez zawieszenia byłaby zbyt surowa, biorąc pod uwagę młody wiek kierowcy.

 Tragiczny wypadek z udziałem pływaczki Tragiczny wypadek z udziałem pływaczki
Źródło zdjęć: © Facebook | Gmina Dywity
Malwina Witkowska

W sierpniu 2024 roku na skrzyżowaniu nieopodal Olsztyna doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła Justyna Burska, polska pływaczka. Kierujący toyotą Jacek D. nie zatrzymał się przed znakiem stop, wjeżdżając na drogę z pierwszeństwem przejazdu, którą podróżowała motocyklem Burska. Motocyklistka zginęła na miejscu.

Olsztyński sąd uznał 25-letniego Jacka D. za winnego nieumyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego. Skazano go na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz zakazano prowadzenia pojazdów na takiej samej długości czasu. Sędzia Anna Pałasz podkreśliła, że tragedia dotknęła rodzinę zmarłej, choć proces pod kątem prawnym był prosty.

Wypadek z tramwajem. Zmarł porwany mężczyzna

Zginęła bez swojej winy młoda dziewczyna. W sercach najbliższych spowodowało to olbrzymią stratę i ranę - mówiła sędzia Pałasz.

Pomimo skruchy wyrażonej przez oskarżonego, rodzina ofiary nie jest zadowolona z decyzji sądu. Matka Burskiej otwarcie wyraziła swoje rozczarowanie, podkreślając, że jej córka miała przed sobą całe życie.

Jednakże, zdaniem sądu, kara więzienia bez zawieszenia byłaby zbyt surowa, biorąc pod uwagę młody wiek i wcześniejsze wykroczenia kierowcy.

Konsekwencje prawne dla kierowcy

Jacek D. musi również zapłacić 15 tys. zł nawiązki na rzecz rodziny zmarłej. Podczas procesu na jaw wyszły dodatkowe wykroczenia kierowcy, w tym jazda bez uprawnień i liczne mandaty za wykroczenia drogowe. Są to aspekty, które wpłynęły na decyzję o zawieszeniu prawa jazdy na trzy lata.

29-letnia sportsmenka była reprezentantką kraju w pływaniu długodystansowym. Brała udział w mistrzostwach świata - w 2017 r. w Budapeszcie i w 2019 r. koreańskim Gwangju. Justyna Burska była nie tylko utalentowaną sportowczynią, ale też aktywnym członkiem społeczności sportowej w Olsztynie. Po zakończeniu kariery pracowała jako trenerka, dzieląc się swoją pasją i doświadczeniem z innymi.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Motocyklista zdjął kask. Później uderzył w mur. Prokuratura o monitoringu
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Przypalał ciężarną partnerkę papierosem. Jest akt oskarżenia
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Gwałt na policjantce. Nowe informacje. Prokuratura komentuje
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Sąd ujawnia. Chodzi o odwiedzanie Sebastiana M. w areszcie
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Nastolatkowie zaciągnęli ich do lasu i kazali klęczeć. 13-latka nagrywała
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Rodzice Sebastiana M. wybuchli śmiechem po słowach prokuratora
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Czekała na przystanku. Przyszło ich dwoje. Koszmar 17-latki
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu
Poruszenie na sali. Rozkuty Sebastian M. stanął przed obliczem sądu
"Mojej żonie grożono śmiercią". Sebastian M. zaczął mówić na procesie
"Mojej żonie grożono śmiercią". Sebastian M. zaczął mówić na procesie
Młody motocyklista nie żyje. W sieci krążą plotki. Mamy stanowisko policji
Młody motocyklista nie żyje. W sieci krążą plotki. Mamy stanowisko policji
Młody chłopak nie żyje. Ogromna tragedia
Młody chłopak nie żyje. Ogromna tragedia
Nieobyczajne sceny w oknie. "To nie jest jednorazowy incydent"
Nieobyczajne sceny w oknie. "To nie jest jednorazowy incydent"