Tragedia miała miejsce we wrześniu 2023 roku. Radio Łódź podaje, że Krzysztof M., domniemany oprawca, nie przyznał się do winy.
Zeznawał, że rankiem feralnego dnia spożywał alkohol z Tomaszem B., zaś po krótkiej drzemce chciał udać się na działkę. Wrócił jednak po zapomniany telefon i wtedy - jak utrzymuje - odkrył kolegę leżącego z wbitym w szyję widelcem. Wówczas wezwał pomoc.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOGłośno o Polsce za granicą. Nagrania z Warszawy dotarły do USA
Śmiertelny cios widelcem
Krzysztof M. jest oskarżony o brutalne zabójstwo swojego kolegi. Akt oskarżenia przedstawiła prokurator Karolina Majewska.
W Łodzi przy ulicy Retkińskiej dokonał zabójstwa Tomasza B. poprzez zadanie ciosu w okolicy szyi, narzędziem w postaci dużego widelca do przekładania mięsa. Nastąpił krwotok z rany kłutej, skutkującym zgonem pokrzywdzonego - mówiła, cytowana przez Radio Łódź.
Mężczyźnie grozi kara dożywotniego więzienia. Radio Łódź, pisząc o tym zdarzeniu, przypomniało również, że Krzysztof M. mówił wcześniej, że pomylił kolegę z dzikiem. W dniu tragedii obaj mężczyźni byli pijani.