"Szedł na mnie jak w amkoku". Policja namierzyła nożownika

Awantura na Podhalu zakończona interwencją policji.

W Zakopanem doszło do ataku nożem na jednego z mężczyzn przez właściciela firmy z wypożyczalnią quadów. Sprawca przyznał się do winy i był pod wpływem alkoholu.

Właściciel wypożyczalni quadów w Zakopanem, Stanisław G., przyznał się do ataku nożem na jednego z właścicieli gruntów, który domagał się zaprzestania działalności na jego terenach. Jak poinformowała Polską Agencję Prasową prokurator rejonowa Aneta Hładki, w chwili zdarzenia Stanisław G. był pijany.

Stanisław G. usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz spowodowania uszczerbku na ciele. Śledczy zabezpieczyli nóż wielofunkcyjny, którym zaatakował poszkodowanego.

Z oświadczeń podejrzanego wynika, iż powodem jego zachowania był konflikt związany z poruszaniem się wynajmowanych przez niego pojazdów po prywatnych terenach - przekazała prokurator Hładki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Agresywne sygnały wobec sojuszników". Eksperci ocenili, czym to grozi

Szedł na mnie jak w amoku i wyprowadził cios na klatkę piersiową. Miał w ręce schowany nóż. Obroniłem się tylko dlatego, że ćwiczyłem, trenowałem wcześniej techniki samoobrony. Osłaniałem się, mam poranione dłonie. Gdyby jednak trafiło na innego, to byłby trup na miejscu. Moim zdaniem on uderzał, żeby zabić - powiedział pokrzywdzony w rozmowie z Tygodnikiem Podhalańskim. Portal opublikował nagranie z awantury.

Atak nożem na Podhalu. Sprawcy grozi kara 2 lat więzienia

Wobec Stanisława G. zastosowano dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł. Ma on również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym oraz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 50 metrów. Badania wykazały, że w chwili ataku miał ok. 1,9 promila w organizmie.

Z zeznań pokrzywdzonego wynika, że po ataku Stanisław G. kierował do niego groźby pozbawienia życia. Obrażenia, które odniósł poszkodowany, naruszają prawidłowe funkcjonowanie ciała na okres krótszy niż siedem dni. Za zarzuty grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności, jednak z uwagi na chuligański charakter czynu, kary mogą być podwyższone - dodaje PAP.

Problem z wypożyczalniami quadów w Zakopanem narasta od lat. Właściciele gruntów wielokrotnie zgłaszali na policję brak zgody na przejazd pojazdów przez ich tereny, jednak bezskutecznie. Właściciele rozjeżdżanych pól zapowiedzieli pikietę przed Starostwem Powiatowym w Zakopanem, aby zwrócić uwagę na problem.

Stachonie. Napad z nożem.

Wybrane dla Ciebie
Igor Komarow zamordowany na Bali. Ruch Ukrainy
Igor Komarow zamordowany na Bali. Ruch Ukrainy
Ciało policjanta znalezione w Goszczu. Tragedia na Dolnym Śląsku
Ciało policjanta znalezione w Goszczu. Tragedia na Dolnym Śląsku
Bulwersujące sceny w McDonald's. Pokazali ujęcia z monitoringu
Bulwersujące sceny w McDonald's. Pokazali ujęcia z monitoringu
Pięć nastolatek z zarzutami. Skandal. Dziewczęta w tarapatach
Pięć nastolatek z zarzutami. Skandal. Dziewczęta w tarapatach
Zaginięcie Polaka w Wielkiej Brytanii. Po latach odnaleziono ciało
Zaginięcie Polaka w Wielkiej Brytanii. Po latach odnaleziono ciało
Przerwała milczenie. Była partnerka Epsteina ujawnia, jak ją traktował
Przerwała milczenie. Była partnerka Epsteina ujawnia, jak ją traktował
Straszna śmierć na Bali. Opłakuje Ukraińca. "Pisałam do niego"
Straszna śmierć na Bali. Opłakuje Ukraińca. "Pisałam do niego"
Tragiczny finał bójki w Łapach. Sprawca usłyszał prawomocny wyrok
Tragiczny finał bójki w Łapach. Sprawca usłyszał prawomocny wyrok
Borowa: dwa martwe noworodki. Są nowe ustalenia
Borowa: dwa martwe noworodki. Są nowe ustalenia
Umierające niemowlę. Wezwała policję. Nagle ojciec sięgnął po nóż
Umierające niemowlę. Wezwała policję. Nagle ojciec sięgnął po nóż
Ojciec Mai z Mławy walczy z hejtem. Pojawił się w prokuraturze
Ojciec Mai z Mławy walczy z hejtem. Pojawił się w prokuraturze
Ukrainiec zniknął na Bali. Makabryczne odkrycie. Spojrzeli na tatuaże
Ukrainiec zniknął na Bali. Makabryczne odkrycie. Spojrzeli na tatuaże