Wykorzystał seksualnie siostrzenicę. 14-latka z USA nie żyje
Mark Milk usłyszał zarzuty dot. wykorzystania seksualnego 14-letniej siostrzenicy, a także podania jej kokainy - informuje USA Today. 51-latek trzy lata temu został ułaskawiony za zabójstwo, którego dokonał w 1993 r. Aktu łaski dokonała Kirsti Noem, pracująca w gabinecie Donalda Trumpa.
Mark Milk, mieszkaniec Dakoty Południowej usłyszał sześć zarzutów w sprawie śmierci swojej 14-letniej siostrzenicy McKenny Wendel. Według prokuratury federalnej, dotyczą one przewiezienia osoby małoletniej przez granicę stanu w celu wykorzystania seksualnego, a także podania jej kokainy - informuje USA Today.
Nastolatka zniknęła w nocy w połowie marca. Ciało McKenny znaleziono pięć dni po zaginięciu w okolicach Brookings, ok. godzinę drogi jej miejsca zamieszkania.
Mimo ogłoszenia zarzutów władze nie ujawniły wielu szczegółów dotyczących przebiegu wydarzeń. Prokurator federalny Leif Olson zapowiadał, że przyczyna zgonu ma zostać przedstawiona w sądzie wraz z wynikami sekcji. Z oskarżenia wynika jednak, że śmierć 14-latki miała nastąpić po zażyciu kokainy podanej przez wuja.
Sprawa nabrała dodatkowego wymiaru ze względu na przeszłość głównego podejrzanego. Mark Milk odbywał karę dożywocia za zabójstwo z 1993 r., ale w 2023 r. ówczesna gubernator Dakoty Południowej Kristi Noem zastosowała wobec niego akt łaski - podaje USA Today.
Noem od 25 stycznia 2025 do 24 marca 2026 była sekretarzem bezpieczeństwa krajowego Stanów Zjednoczonych w gabinecie Donalda Trumpa. To ona odpowiadała m.in. za działania służb imigracyjnych podczas operacji w Minnesocie. Obecnie jest specjalnym wysłannikiem ds. Tarczy Ameryk.
Milk trafił do więzienia po przyznaniu się do nieumyślnego spowodowania śmierci w związku z ugodzeniem nożem mężczyzny podczas bójki w barze. Sąd miał wówczas wskazywać, że materiał dowodowy nie potwierdzał tezy o działaniu wyłącznie w obronie własnej.
Prokuratura federalna poinformowała też o zarzutach wobec drugiego mężczyzny. To 38-letni Jon Rogness, któremu postawiono dwa zarzuty: pomoc Milkowi po fakcie oraz manipulowanie świadkiem, ofiarą lub informatorem.
Rogness ma również kryminalną przeszłość. W 2007 r., gdy miał 19 lat, odpowiadał w sprawie dotyczącej śmierci ojca jego znajomego. Rogness po wyjściu na wolność w 2024 r. pozostawał na zwolnieniu warunkowym w czasie śmierci 14-latki.
To wstrząsająca sprawa. Zbyt wiele dzieci pada ofiarą porwań, wykorzystywania seksualnego i morderstw. Nie badamy spraw bardziej poruszających niż śmierć dziecka - powiedział Gene Kowel przedstawiciel FBI z biura terenowego w Omaha cytowany przez USA Today.