Z 3 promilami wiózł 14 osób. Wcześniej Grzegorz B. zabił pieszego?

Grzegorz B., właściciel firmy przewozowej, został zatrzymany na autostradzie A1, gdzie "wydmuchał" niemal 3 promile alkoholu. Mężczyzna przewoził 14 pasażerów. Za kółko wsiadł nie tylko pod wpływem, ale i z poważnymi zarzutami na koncie, a zarazem bez prawa jazdy.

Poważne zarzuty dla Grzegorza B.Poważne zarzuty dla Grzegorza B.
Źródło zdjęć: © Policja
Mateusz Domański

Najważniejsze informacje

  • Grzegorz B. zatrzymany z niemal 3 promilami alkoholu.
  • Wcześniej stracił prawo jazdy i jest podejrzewany o doprowadzenie do śmiertelnego wypadku
  • Próbował przekupić policjantów podczas zatrzymania na A1.

Zatrzymanie na autostradzie A1

5 czerwca 2025 roku na autostradzie A1 w powiecie tarnogórskim doszło do zatrzymania Grzegorza B., który prowadził busa z 14 pasażerami. Policja została zawiadomiona przez jedną z pasażerek, zaniepokojoną zachowaniem kierowcy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Siłą wyciągneli go z auta. Interwencja w oku kamery policji

Podczas kontroli alkomatem okazało się, że Grzegorz B. miał niemal 3 promile alkoholu we krwi. Co więcej, od listopada 2023 roku miał zatrzymane prawo jazdy - wówczas miał wjechać swoim samochodem w mężczyznę siedzącego na przystanku autobusowym w centrum Będzina - zauwaza serwis tarnowskiegory.info. Poszkodowany trafił do szpitala, gdzie zmarł.

Podczas zatrzymania na A1 Grzegorz B. próbował przekupić policjantów, oferując im pieniądze jako "podziękowanie". Ostatecznie trafił do aresztu i usłyszał zarzuty: korupcyjne, sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.

Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach wystosowała wniosek do Sądu Rejonowego o aresztowanie 54-letniego mężczyzny, do czego sąd się przychylił.

Śmierć 60-letniego Andrzeja K.

Ofiarą wspomnianego zdarzenia na przystanku autobusowym był 60-letni Andrzej K. Doznał on licznych urazów i obrażeń wewnętrznych. Zmarł w dniu wypadku.

Postępowanie prokuratorskie, m. in. z udziałem biegłych z zakresu wypadków drogowych, trwało do maja 2024 roku i zakończyło się postawieniem zatrzymanemu zarzutów z art. 177 § 2 kodeksu karnego, czyli spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Sprawa utknęła ze względu na wnioski biegłych o zbadanie zdrowia psychicznego podejrzanego pod kątem niepoczytalności. Biegli stwierdzili, że nie są w stanie wydać diagnozy po krótkiej obserwacji ambulatoryjnej i zawnioskowali o obserwację długotrwałą, która może trwać od 2 tygodni do nawet 3 miesięcy. Jeśli chodzi o same okoliczności wypadku, to te są już wyjaśnione do końca. Mogę tylko powiedzieć, że kierujący był wówczas trzeźwy, wobec czego nie zastosowano wobec podejrzanego środka zapobiegawczego uznając, że zatrzymanie prawa jazdy jest w tych okolicznościach wystarczające - przekazałą redakcji 24Zagłębie prokurator rejonowa Monika Jankowska, kierująca Prokuraturą Rejonową w Będzinie.

Prokuratura poinformowała, że w momencie zdarzenia w listopadzie 2023 roku B. był trzeźwy. Serwis tarnowskiegory.info zauważa zaś, że w komunikacie policji w kontekście zatrzymania Grzegorza B. na A1 poinformowano, że "miał zatrzymane prawo jazdy za spowodowanie wypadku i prowadzenie pojazdu właśnie pod wpływem alkoholu".

Zatem albo do policyjnego komunikatu zakradł się błąd i podejrzany nie miał zatrzymanego wcześniej prawa jazdy za prowadzenie po spożyciu alkoholu, albo komunikat jest prawidłowy – i wówczas należałoby zadać pytanie, dlaczego takiej okoliczności nie wzięła prokuratura pod uwagę w listopadzie 2023 roku i nie zawnioskowała do sądu o zastosowanie środków zapobiegawczych wobec zatrzymanego już wtedy - napisał serwis.

O tę sprawę pytano prokurator Justynę Rzeszut-Sieńkowską z Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach.

Na ten moment możemy jedynie potwierdzić, że podejrzany miał wcześniej zatrzymane prawo jazdy w związku z wypadkiem w Będzinie z listopada 2023 roku. Wypadek jest okolicznością wystarczającą do zawieszenia uprawnień, nie jest konieczne, by kierowca prowadził pod wpływem alkoholu w takim przypadku. Trudno jest mi powiedzieć, skąd taka treść policyjnego komunikatu - stwierdziła.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Poszło o papierosa. 22-latek ruszył z siekierą. Horror w Lipsku
Poszło o papierosa. 22-latek ruszył z siekierą. Horror w Lipsku
Adoptował dziecko z partnerem. Piekło małego Prestona. Chłopiec zmarł
Adoptował dziecko z partnerem. Piekło małego Prestona. Chłopiec zmarł
Kara śmierci grozi kurierowi z USA. Ujęcie z busa obiegło świat
Kara śmierci grozi kurierowi z USA. Ujęcie z busa obiegło świat
17-latkowie skatowali mężczyznę. Brutalna zbrodnia. "Babka, dawaj pieniądze"
17-latkowie skatowali mężczyznę. Brutalna zbrodnia. "Babka, dawaj pieniądze"
Zmiażdżył ją fotel. 2-latka umierała w aucie. Ogromna tragedia w USA
Zmiażdżył ją fotel. 2-latka umierała w aucie. Ogromna tragedia w USA
Usłyszał głosy. "Idź, prześpij się z jej córką". Horror w Niemczech
Usłyszał głosy. "Idź, prześpij się z jej córką". Horror w Niemczech
Zamach na Donalda Trumpa. Padły mocne oskarżenia
Zamach na Donalda Trumpa. Padły mocne oskarżenia
Uderzył ją w twarz, związał jej nogi. Dramatyczna randka w Augustowie
Uderzył ją w twarz, związał jej nogi. Dramatyczna randka w Augustowie
Szokujące wieści o ranczu Epsteina. Są tam pochowane ciała?
Szokujące wieści o ranczu Epsteina. Są tam pochowane ciała?
Ciało 14-latki w bagażniku. D4vdowi grozi kara śmierci
Ciało 14-latki w bagażniku. D4vdowi grozi kara śmierci
Dramat w Bydgoszczy. 4-letni chłopiec wypadł z piątego piętra
Dramat w Bydgoszczy. 4-letni chłopiec wypadł z piątego piętra
Makabryczne odkrycie. Z ziemi wystawała czaszka, odkopano cały szkielet
Makabryczne odkrycie. Z ziemi wystawała czaszka, odkopano cały szkielet