Zabił Wiktorię po rzucie monetą. Sąd odroczył apelację
Sąd Apelacyjny w Katowicach odroczył w czwartek rozprawę odwoławczą Mateusza H., który w sierpniu 2023 r. w Radzionkowie zgwałcił i zabił 18-letnią Wiktorię z Bytomia — informuje Polska Agencja Prasowa.
Najważniejsze informacje
- Sąd Apelacyjny w Katowicach przełożył rozprawę na 26 marca, aby przesłuchać biegłych.
- W I instancji Mateusz H. usłyszał dożywocie z możliwością wyjścia najwcześniej po 40 latach.
- Prokuratura domaga się środka zabezpieczającego w postaci leczenia psychiatrycznego w trakcie kary.
W czerwcu 2025 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach skazał 19-letniego w chwili czynu Mateusza H. na karę dożywotniego pozbawienia wolności. O warunkowe zwolnienie mógłby ubiegać się po 40 latach. Jak podaje PAP, sąd uznał, że działał z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, realizując plan zabicia przypadkowej osoby.
Od wyroku odwołali się zarówno obrońca, jak i prokuratura. Obrona domaga się uchylenia orzeczenia albo łagodniejszej kary, wskazując na młodociany wiek oskarżonego w chwili czynu. Prokuratura z kolei chce, aby oprócz kary więzienia zastosować środek zabezpieczający w postaci przymusowego leczenia psychiatrycznego. Sąd zgodził się na przesłuchanie biegłych z psychiatrii, psychologii i seksuologii.
Ranił nożem nastolatka. Był przerażony, gdy znalazła go policja
Nie jest to środek zamiast pozbawienia kary pozbawienia wolności, jak jest to w przypadku ustalenia przez sąd całkowitej niepoczytalności. Tutaj takiej sytuacji nie ma - powiedział prok. Artur Bula z Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach.
Szczegóły zbrodni i ustalenia sądu
Gliwicki sąd wskazał na wyjątkową brutalność czynu. Z ustaleń wynika, że sprawca i osiemnastoletnia Wiktoria poznali się w drodze z Katowic. Po przyjeździe do mieszkania w Radzionkowie dziewczyna zasnęła, co miało wywołać agresję u Mateusza H. Według materiału dowodowego decyzję o zabójstwie podjął po rzucie monetą. Sąd uznał go za winnego zabójstwa w związku ze zgwałceniem i motywacją zasługującą na szczególne potępienie.
Biegli opisali obrażenia ofiary i mechanizm śmierci jako "zagardlenie przez zadławienie spowodowane mechanicznym uciskiem na szyję". Oskarżony przyznał się do zabójstwa. Twierdził, że gwałtu dopuścił się już po śmierci nastolatki, jednak sąd temu nie dał wiary, powołując się na opinie specjalistów oraz spójność innych dowodów z postępowania.
Opinie biegłych i ryzyko powrotu do przestępstwa
W śledztwie zasięgnięto opinii psychiatrów, psychologa i seksuologa. Specjaliści stwierdzili u podejrzanego zaburzenia o typie zespołu sadyzmu seksualnego oraz ciężkie zaburzenia osobowości. Wskazali na wysokie prawdopodobieństwo ponownego popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i potrzebę intensywnego leczenia w warunkach zakładu karnego. To właśnie te ustalenia mają teraz szczególne znaczenie dla sądu apelacyjnego.
Na czwartkowej rozprawie Mateusz H. nie był obecny. Sąd uznał, że przed rozstrzygnięciem apelacji konieczne jest bezpośrednie wysłuchanie ekspertów. Jak podkreślił oskarżyciel, "przeprowadzenie tych dowodów jest konieczne w sytuacji, kiedy sąd I instancji orzekł karę dożywotniego pozbawienia wolności". Termin przesłuchania biegłych wyznaczono na 26 marca.
Źródło: PAP.