Zamach w Moskwie. Nie żyje 150 osób. Zmarł jeden z oskarżonych
Jakubdżoni Jusufzoda odebrał sobie życie w więzieniu w Moskwie. Mężczyzna został skazany na dożywocie w związku z zamachem terrorystycznym w Crocus City Hall, w którym zginęło 150 osób. Miał przekazać pieniądze zamachowcom na zakwaterowanie.
Jak podaje ukraiński serwis "Meduza", Jakubdżoni Jusufzoda, skazany na dożywocie w związku z zamachem terrorystycznym w Crocus City, zmarł w wyniku samobójstwa w moskiewskim areszcie Matrosskaja Tiszyna. 37-latek został przetransportowany do szpitala, jednak nie udało się go uratować.
To więzienie, w którym przebywali prawnik Siergiej Magnitski i były szef koncernu naftowego Jukos, Michaił Chodorkowski oraz Aleksiej Nawalny - przypomina Biełsat.
Kilka dni przed atakiem miał przekazać pieniądze na pokrycie kosztów zakwaterowania sprawców zamachu. Część środków przesłał jednemu z nich po tragicznej strzelaninie.
Tego samego dnia także Dżabrail Auszew próbował odebrać sobie życie w więzieniu. Informacje te potwierdził jego adwokat, Daniił Gautier, który twierdzi, że 24-latek już wcześniej dokonywał prób samobójczych, w tym w dniu ogłoszenia wyroku w marcu 2026 r. Auszew został oskarżony o dostarczanie broni i amunicji terrorystom.
Auszew związany był z wpływowym i zamkniętym bractwem batalkhadżyńskim, religijną grupą z Inguszetii. W latach 90. jej członkowie zajmowali kluczowe stanowiska w regionie, jednak w ostatniej dekadzie ich wpływy zaczęły maleć.
Zamach w Moskwie. Zginęło 150 osób
Zamach, do którego doszło w podmoskiewskim Crocus City przed koncertem zespołu "Piknik" w marcu 2024 r., był jednym z najbardziej tragicznych w historii współczesnej Rosji. Napastnicy otworzyli ogień do uczestników i podpalili budynek, zabijając 150 osób.
W marcu 2026 roku czterech bezpośrednich sprawców ataku terrorystycznego oraz 11 innych oskarżonych, których śledczy uznali za ich wspólników, zostało skazanych na dożywocie - podaje "Meduza".
Czterech pozostałych oskarżonych otrzymało wyroki od 19 lat i 11 miesięcy do 22 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Proces odbył się za zamkniętymi drzwiami.