Nauczycielka uprawiała seks z uczniami. Skandal w USA
22-letnia nauczycielka z Wisconsin w Stanach Zjednoczonych usłyszała zarzuty po przyznaniu, że współżyła z dwoma 16-latkami. Według śledczych miała ich uwodzić przez Snapchat i zapraszać do mieszkania.
Najważniejsze informacje
- Nauczycielka z Wisconsin usłyszała zarzuty m.in. napaści seksualnej na małoletniego i uwodzenia dziecka.
- Według policji miała kupić uczniowi telefon do wysyłania "bardzo odważnych" zdjęć i trzykrotnie współżyć z nim w mieszkaniu.
- Szkoła zawiesiła ją bez wynagrodzenia; grozi jej do 40 lat więzienia i 100 tys. dol. grzywny.
22-letnia Nadia Horn, nauczycielka szkoły średniej w Wisconsin, została aresztowana i oskarżona o napaść seksualną po tym, jak przyznała się do współżycia z dwoma 16-letnimi uczniami. Według śledczych miała też zaprosić do mieszkania trzeciego nastolatka.
Jak wynika z ustaleń, Horn twierdziła, że uczniowie wymagają dodatkowego wsparcia, po czym miała kontaktować się z nimi przez Snapchat. Jeden z pokrzywdzonych powiedział policji, że Horn kupiła mu telefon, aby mógł wysyłać nieprzyzwoite zdjęcia.
19-latka straciła prawo jazdy. Szalony rajd widać na nagraniu
Horn przyznała, że trzy razy współżyła z tym uczniem w swoim mieszkaniu i stwierdziła: - "Popełniłam błąd".
Nauczycielka wyznała również, że współżyła z drugim nastoletnim uczniem. Tłumaczyła, że nie uważała tego za nadużycie, bo odbyło się to za obopólną zgodą.
Według ustaleń policji 15 marca Horn zaprosiła do mieszkania dwóch pokrzywdzonych oraz jeszcze jednego chłopca i częstowała ich winem. Zapisy z monitoringu pokazały, jak trzech nastolatków wyszło z mieszkania następnego ranka.
Sprawa wyszła na jaw, gdy szkolny funkcjonariusz zauważył podejrzaną relację między nauczycielką a uczniem. Dystrykt szkolny Eau Claire Area School District zgłosił sprawę odpowiednim organom.
Szkoła poinformowała w liście do rodzin, że nauczycielka została zawieszona bez wynagrodzenia do czasu wyjaśnienia sprawy. To standardowa procedura przy tego typu zarzutach. Sprawa wzbudza duże zainteresowanie lokalnej społeczności, a dochodzenie prowadzi policja w Eau Claire we współpracy z prokuraturą.
Nauczycielce z Wisconsin grozi 40 lat więzienia za seks z dwoma 16-latkami. Sąd podejmie decyzję 20 maja.
Podobna sprawa w USA
Jak przypomina "The Sun", w Stanach Zjednoczonych 36-letnia była nauczycielka historii społecznej, Ashley Fisler, została oskarżona o wykorzystywanie seksualne ucznia zarówno w klasie, jak i w samochodzie.
Do aresztowania doszło po tym, jak były uczeń zgłosił sprawę na policję. Śledczy potwierdzili szczegóły tej relacji dzięki wiadomościom tekstowym wymienionym między nauczycielką a nieletnim. Fisler postawiono zarzuty obejmujące napaść seksualną pierwszego stopnia na małoletniego. W przypadku skazania może jej grozić co najmniej dziesięć lat więzienia.