Policjant gwałcił kobiety. Wstrząsające doniesienia ze Szkocji
Szkockim wymiarem sprawiedliwości wstrząsnęła sprawa policjanta Camerona Rossa, który został uznany za winnego zgwałcenia dwóch kobiet oraz wieloletniego znęcania się nad trzecią ofiarą. 39-latek, który w chwili popełniania części przestępstw pełnił służbę publiczną, został tymczasowo aresztowany i oczekuje na wyrok - informuje BBC.
Choć Cameron Ross nie przyznawał się do winy, ława przysięgłych po zapoznaniu się z dowodami wydała jednoznaczny wyrok skazujący.
Z ustaleń śledztwa wynika, że Ross dopuścił się pierwszych brutalnych ataków w Stornoway na wyspie Lewis w 2012 i 2014 roku. Z kolei w latach 2019–2022 w Inverness terroryzował kolejną kobietę.
Dramatyczne relacje ofiar
Podczas procesu przed sądem ujawniono drastyczne szczegóły przestępstw. Pierwsza z ofiar zeznała, że Ross zaatakował ją po imprezie na wyspie Lewis w 2012 roku. Mężczyzna miał obezwładnić ją, przywiązać do łóżka, a następnie zgwałcić. Kobieta podkreśliła przed sądem, że to traumatyczne zdarzenie odcisnęło trwałe piętno na jej psychice.
Druga ofiara opisała niemal identyczny schemat działania sprawcy. Z jej relacji wynika, że w czerwcu 2014 roku Ross usiadł na niej, unieruchomił ją i brutalnie zgwałcił.
Trzecia z kobiet przeżyła kilkuletni koszmar w Inverness (w latach 201-2022). Ross regularnie znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Jak usłyszał sąd, oskarżony groził kobiecie pozbawieniem życia, wielokrotnie ją szarpał, popychał, rzucał o ziemię, a także zastraszał, wymachując przed nią nożem.
Dodatkowo mężczyzna został skazany za agresywne zachowanie i zakłócanie porządku publicznego w czerwcu 2022 roku.
Reakcja policji i surowe konsekwencje
Cameron Ross został zawieszony w obowiązkach służbowych w styczniu 2024 roku, natychmiast po tym, jak oskarżenia ujrzały światło dzienne. Prowadząca sprawę sędzia Alison Stirling odmówiła mu możliwości wyjścia za kaucją i zdecydowała o natychmiastowym osadzeniu go w areszcie śledczym.
Mężczyzna został już wpisany do rejestru przestępców seksualnych. Wymiar kary poznamy podczas rozprawy skazującej, którą zaplanowano na 2 lipca.