W 2021 r. Parmeet Khurana dopuścił się gwałtu na 17-latce w Wielkiej Brytanii. Afgańczyk usłyszał w 2022 r. łączny wyrok dziewięciu lat więzienia. Mężczyzna przed wyrokiem mieszkał w Austrii i władze Wielkiej Brytanii usilnie starały się o deportację. To się jednak nie udało.
Matka pokrzywdzonej przekazała "The Sun", że rodzina otrzymała informację, że skazany nie zostanie teraz wydalony i może opuścić więzienie przed terminem. Wszystko ze względu na reformę Partii Pracy, która ma wejść w życie we wrześniu i umożliwić wyjście na wolność już w połowie wyroku.
Według dotychczasowych przepisów sprawcy gwałtów trafiają do rozpatrzenia pod kątem zwolnienia po odbyciu dwóch trzecich kary w zakładzie karnym.
To całkowicie niedopuszczalne, aby gwałcicielowi dziecka pozwolono na przedterminowe zwolnienie - powiedziała kobieta "The Sun".
Dodała też, że takie rozwiązanie jej zdaniem uderza w osoby pokrzywdzone i może oznaczać szybszy powrót groźnych przestępców do społeczeństwa.
Resort sprawiedliwości w piśmie do rodziny ujawnił, że zmiana ma służyć temu, by "poprawić skuteczność wydawania wyroków i lepiej zarządzać przestępcami w społeczeństwie".
W piśmie znalazło się też zapewnienie skierowane do pokrzywdzonej: - Rozumiem, że otrzymanie tych informacji może być trudne i zdajemy sobie sprawę, jak długotrwały wpływ mogło mieć na Ciebie to przestępstwo.