Sprawcy gwałtów nie trafią do więzienia. Gisèle Pelicot "głęboko zszokowana"

Francuzka Gisèle Pelicot powiedziała BBC, że jest "głęboko zszokowana" faktem, iż trzej nastolatkowie uznani za winnych gwałtów nie trafią do więzienia. To pokłosie głośnego wyroku z Wielkiej Brytanii.

Gisele PelicotGisele Pelicot
Źródło zdjęć: © Getty Images | Europa Press 2026
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Trzech nastolatków uniknęło kar więzienia po skazaniu za gwałty na dwóch dziewczynach w Fordingbridge.
  • Prokurator generalny analizuje wyroki Youth Rehabilitation Order sędziego z Southampton Crown Court.
  • Gisèle Pelicot mówi, że jest "głęboko wstrząśnięta" decyzją i chwali odwagę ofiar.

Sprawa gwałtów na dwóch nastolatkach w Fordingbridge (Anglia) znów rozpaliła debatę o odpowiedzialności nieletnich i roli platform społecznościowych. Według doniesień trzej nastoletni chłopcy nie trafią do więzienia, pomimo że zostali uznani za winnych.

Gisèle Pelicot, Francuzka, która sama padła ofiarą wielokrotnych gwałtów, powiedziała w rozmowie z brytyjskimi mediami, że jest "głęboko wstrząśnięta", iż sprawcy nie trafili do ośrodków zamkniętych.

Gwałt jest przestępstwem, a sprawiedliwość odgrywa w nim zasadniczą rolę. Jej zadaniem jest nadanie mu nazwy, uznanie cierpienia ofiar i przypomnienie, że nie może pozostać bezkarny – powiedziała Pelicot w rozmowie z BBC.

Kary dla nastolatków

Jednemu z 15-latków wydano trzyletni Nakaz Resocjalizacji Młodzieży (YRO) z 180 dniami intensywnego nadzoru i inwigilacji za gwałt na każdej z dwóch dziewcząt oraz dwa zarzuty dotyczące nieprzyzwoitych zdjęć.

Drugi piętnastolatek otrzymał analogiczną sankcję za trzy gwałty wobec każdej z ofiar oraz cztery zarzuty wykonania nieprzyzwoitych zdjęć. Trzeci chłopiec, wówczas 14-letni, został skazany na 18 miesięcy YRO za zachęcanie jednego z pozostałych do czynu w styczniu 2025 r. Według doniesień, prokurator generalny ma 28 dni na decyzję, czy skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Głos ofiar i reakcje polityków

Jedna z poszkodowanych, która w chwili ataku miała 15 lat, mówiła, że decyzja o uniknięciu więzienia była jak "uderzenie w twarz". Ofiara, dziś 16-letnia, domaga się zmiany wyroków i osadzenia sprawców, nazywając obecne sankcje wobec nich "klepnięciem po ramieniu".

Premier Sir Keir Starmer określił sprawę jako "przerażającą", podkreślając "nadzwyczajną odwagę i siłę" obu dziewcząt w "potwornych okolicznościach". Rząd zapewnia, że prawnicy państwowi "pilnie" analizują decyzje sądu.

Media społecznościowe pod lupą

Sprawa Fordingbridge ponownie zwróciła uwagę na media społecznościowe po tym, jak nagrania z ataków miały trafić do sieci. Pelicot wezwała rządy i duże firmy technologiczne do większej odpowiedzialności i skuteczniejszej ochrony ofiar. Jak podają media, jednym z argumentów zwolenników ostrzejszej reakcji państwa jest szybkie rozpowszechnianie się treści naruszających prywatność, co potęguje traumę poszkodowanych.

Kim jest Gisèle Pelicot

Pelicot, 73-letnia Francuzka, była centralną postacią jednego z najgłośniejszych procesów o gwałt we Francji. Jej mąż, Dominique Pelicot, trafił do więzienia na 20 lat po tym, jak przez lata odurzał ją i pozwalał, by była gwałcona przez dziesiątki mężczyzn.

Pelicot zrezygnowała z prawa do anonimowości, mówiąc: "Chcę, by każda zgwałcona kobieta powiedziała: Madame Pelicot to zrobiła, ja też mogę". Dziś podkreśla: "Gwałt to przestępstwo, a sprawiedliwość ma kluczową rolę: nazwać zbrodnie, uznać cierpienie ofiar i pamiętać, że nie wolno ich zostawiać bez kary".

Wybrane dla Ciebie