Została skazana za zabójstwo ojca. Tak zareagowała
Alyssa Bradburn została skazana na 28 lat więzienia za zabójstwo ojca. Podczas procesu była zadowolona. Uśmiech nie schodził z jej twarzy nawet po ogłoszeniu wyroku, co uchwyciły kamery. Zabójstwo zaplanowała z zimną krwią.
Alyssa Bradburn, mieszkanka stanu Waszyngton, została skazana na 28 lat więzienia za zabójstwo swojego ojca, Timothy'ego Bradburna. Wyrok zapadł 2 kwietnia w Sądzie Okręgowym Spokane, po tym jak ława przysięgłych uznała ją winną morderstwa pierwszego stopnia z użyciem broni palnej - informuje Fox News.
Zabiłam Tima Bradburna i jestem winna. Nie mam nic przeciwko temu, żeby pójść do więzienia, jakkolwiek długo - mówiła z uśmiechem na ustach przed sądem.
Uśmiech nie schodził z jej twarzy nawet po ogłoszeniu wyroku. Bradburn przyznała się do winy podczas procesu. Przez cały proces zachowywała spokój. 25 czerwca 2024 roku sama zadzwoniła na numer alarmowy i zgłosiła, że zabiła swojego ojca, gdy ten wracał z podróży do Hawajów. Na policję czekała przed wejściem do domu.
Śledczy ustalili, że mężczyzna został zastrzelony zaraz po wejściu do domu, trzymając jeszcze walizkę i klucze. Autopsja wykazała, że zginął od czterech strzałów. Kobieta strzelała w głowę i klatkę piersiową. Alyssa Bradburn przyznała się do planowania morderstwa przez kilka tygodni. Przygotowywała się, ćwicząc strzelanie i prowadząc szczegółowe notatki - informuje Fox News.
Kobieta twierdziła, że jej ojciec znęcał się nad nią i jej psami, jednak później wycofała te oskarżenia. Prokuratura dążyła do wyższego wyroku, argumentując, że chłodna kalkulacja przestępstwa i relacje rodzinne stawiają sprawę w szczególnie niekorzystnym świetle. Z drugiej strony, obrona wskazywała na brak wcześniejszej karalności Alyssy oraz jej problemy zdrowotne.
Sędzia Julie McKay, wydając wyrok, podkreśliła wagę przestępstwa oraz jego wpływ na rodzinę. Bradburn będzie musiała także spłacić odszkodowanie związane z zabójstwem ojca i nie będzie mogła kontaktować się z bratem.