Zginęła 20 lat temu. Kochanka jej męża wyjawiła prawdę. Koszmar w USA

Bernadette Vander Meer zginęła blisko 20 lat temu po upadku z wysokości w Parku Narodowym Zion (USA). Początkowo zakładano nieszczęśliwy wypadek. Teraz jednak na jaw wyszły nowe fakty. Jej mąż usłyszał zarzut zabójstwa.

Tragiczna śmierć 29-latki. Prawda wychodzi na jaw po 20 latachTragiczna śmierć 28-latki. Prawda wychodzi na jaw po 20 latach
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | NurPhoto
Rafał Strzelec

Blisko 20 lat po tragicznej śmierci 28-letniej Bernadette Vander Meer amerykańskie służby postawiły jej mężowi zarzut morderstwa. Jak podaje "Daily Mail", 49-letni David Vander Meer, były pastor młodzieżowy z Las Vegas, został również oskarżony o oszustwo ubezpieczeniowe. Do przełomu w sprawie doszło po otrzymaniu nowych zeznań i wznowieniu śledztwa.

Bernadette zginęła 22 sierpnia 2006 r. podczas wędrówki na popularnym szlaku Angel's Landing w Parku Narodowym Zion w stanie Utah. Małżeństwo wybrało się tam, aby uczcić rocznicę ślubu. Mężczyzna twierdził, że robił żonie zdjęcia o wschodzie słońca, gdy nagle usłyszał jej krzyk i zobaczył, jak spada z urwiska. Śmierć kobiety została wówczas uznana za nieszczęśliwy wypadek.

Od początku wątpliwości mieli jednak rodzice Bernadette. Według nich była ona doświadczoną miłośniczką górskich wędrówek i trudno było uwierzyć, że mogła przypadkowo spaść z klifu. Dodatkowo śledczy ustalili, że krótko przed tragedią małżeństwo znacząco podniosło wartość polis na życie – z 150 tysięcy do 600 tysięcy dolarów.

Podczas trwającego dochodzenia znaleziono także listy Bernadette, w których opisywała problemy małżeńskie. Według relacji jej matki kobieta rozważała rozwód z powodu zachowania męża i jego bliskiej relacji z inną kobietą.

Kluczowym momentem okazało się zgłoszenie z 2022 r. Była członkini kościelnej grupy młodzieżowej prowadzonej przez Vander Meera poinformowała śledczych, że duchowny utrzymywał z nią relację seksualną, gdy była jeszcze niepełnoletnia. Kobieta zeznała również, że zakończyła ten związek dzień przed wyjazdem małżeństwa do Utah. Według jej relacji Vander Meer miał kiedyś stwierdzić, że jedyną przeszkodą dla ich wspólnej przyszłości jest fakt, że Bernadette nadal żyje. Po śmierci żony mężczyzna otrzymał ponad pół miliona dolarów z ubezpieczenia. W kolejnych miesiącach odnowił relację z młodą kobietą, a następnie ją poślubił.

Śledczy wskazują, że nowe zeznania członków wspólnoty kościelnej, niespójności w relacjach oskarżonego oraz informacje o jego życiu prywatnym doprowadziły do ponownego przeanalizowania sprawy. David Vander Meer został zatrzymany 22 czerwca i oczekuje na rozprawę sądową. O jego winie lub niewinności zdecyduje sąd.

Wybrane dla Ciebie