Koszmar miał miejsce 7 sierpnia 2024 roku w budynku wielorodzinnym w Viersen. "Bild" przypomina, że 53-letni Chorwat Romeo E. zapukał do drzwi swojej 22-letniej sąsiadki. Mówił, że się skaleczył i potrzebuje pomocy w założeniu plastra. Gdy tylko kobieta weszła do jego mieszkania, mężczyzna natychmiast rzucił się na nią.
Według aktu oskarżenia, sprawca brutalnie dusił swoją ofiarę, a następnie zakneblował i związał. Grożąc nożem, dopuścił się gwałtu. Następnie przeniósł kobietę do jej własnego mieszkania. Przerażona 22-latka musiała przekazać mu swoją kartę bankową oraz numer PIN.
Romeo E. owinął kobietę kocem i obwiązał taśmą klejącą, pozostawiając wolną jedynie jej głowę. Następnie wyszedł, aby wypłacić pieniądze z konta dziewczyny.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Młoda kobieta wiedziała, że ma tylko kilka minut, zanim oprawca wróci. Na podłodze zauważyła swojego iPada. Resztką sił doczołgała się do urządzenia, odblokowała je, wpisując kod przy pomocy nosa, a następnie uruchomiła funkcję wiadomości głosowych. Wysłała dramatyczny apel do swojej siostry i brata:
Błagam, wezwij policję! Mój sąsiad mnie zgwałcił i uwięził w moim mieszkaniu. Wraca za pięć minut, proszę, wezwij policję!
Była zakneblowana, więc mówiła bardzo niewyraźnie, ale jej wołanie o pomoc zostało usłyszane.
Kilka minut później funkcjonariusze policji wyważyli drzwi mieszkania i znaleźli związaną i poranioną kobietę. Po dwóch godzinach horroru była w końcu wolna.
Kiedy jej oprawca wrócił, zobaczył policjantów i próbował uciec. Na szczęście przechodnie udaremnili jego próbę ucieczki.
Czytaj także: Ludzie robili zdjęcia. Widok w Kołobrzegu zwala z nóg
Mężczyzna przyznał się do winy
Podczas procesu w sądzie w Moenchengladbach Romeo E. przyznał się do winy. We wtorek zapadł wyrok: 12 lat więzienia za szczególnie brutalny gwałt, ciężkie uszkodzenie ciała, bezprawne uwięzienie i porwanie dla okupu.
Szokujące jest to, że w momencie ataku Chorwat odbywał już wyrok w zawieszeniu za podobne przestępstwo. W lipcu 2023 roku napadł, dusił i związał córkę swojego ówczesnego pracodawcy. Tamta ofiara zdołała jednak uciec.