Samolot bezpiecznie wylądował w Kabulu. Jak teraz ujawnił "Bild", wśród deportowanych znalazło się 12 morderców i 17 gwałcicieli. Pozostali to osoby skazane za brutalne napaści i przestępstwa narkotykowe.
Szczególnie bulwersujący przypadek dotyczy jednego z deportowanych, który w 2019 roku wspólnie z trzema innymi mężczyznami przez kilka godzin brutalnie gwałcił 14-letnią dziewczynkę w ośrodku dla uchodźców w Illerkirchberg w Badenii-Wirtembergii. Teraz - wraz z innymi - trafił z powrotem do Afganistanu.
W operacji deportacyjnej brało udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji, którzy od czwartku zbierali skazanych z różnych części Niemiec.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Najtajniejszy projekt II wojny światowej. Tego nie uczyli w szkole
W piątek o 8:35 samolot wystartował z Lipska w kierunku Kabulu, przy wsparciu logistycznym i technicznym Kataru. To państwo pomogło zorganizować lot, a linie Qatar Airways udostępniły maszynę.
"To jasny sygnał"
Niemiecki minister spraw wewnętrznych, Alexander Dobrindt (CSU), ogłosił, że deportacja to część nowego kursu politycznego uzgodnionego w ramach koalicji rządzącej.
To jasny sygnał: nie ma prawa pobytu w Niemczech dla sprawców ciężkich przestępstw - powiedział dziennikarzom tabloidu "Bild".
Dobrindt podkreślił również, że aktualnie w Niemczech przebywa ponad 11 tysięcy Afgańczyków zobowiązanych do opuszczenia kraju – ponad 9 tysięcy z nich posiada tymczasowe zawieszenie deportacji. Aby przeprowadzić deportacje wszystkich, koniecznych byłoby co najmniej 16 kolejnych lotów.