Brutalne morderstwo w Niemczech. Marius Dick ofiarą Afgańczyka

22-letni student Marius Dick zginął 15 lipca w niemieckim Trewirze. Na chodniku zaatakował go nożem 22-letni Afgańczyk - informuje "Bild". Prokuratura wskazała, że podejrzany jest psychicznie chory, a ofiara była przypadkowa. Rodzice Mariusa zabrali głos.

Marius został zamordowany.Marius został zamordowany.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Kaluga

Atak wydarzył się na chodniku w Trewirze w landzie Nadrenia-Palatynat. Marius i napastnik nie znali się, a wybór ofiary był przypadkowy. Podejrzany, 22-letni Sajad M., miał zadać studentowi ciosy nożem. Afgańczyk w Niemczech mieszka od kilku lat. Władze twierdziły, że nie sprawiał wcześniej problemów.

Marius odniósł liczne rany kłute i został przewieziony do szpitala, gdzie wkrótce potem zmarł.

W relacji "Bild" podkreśla, że prokuratura mówi o podejrzanym jako o osobie psychicznie chorej. Oskarżony przyznał się do zabójstwa i przebywa obecnie w zakładzie psychiatrycznym. W czasie ataku miał krzyczeć "Allah Akbar".

Rodzice 22-latka mieszkają w Landstuhl, również w Nadrenii-Palatynacie. Opowiadając o synu, wskazywali, że miał plany związane ze studiami historii i chciał ukończyć licencjat. Zapamiętali go jako osobę pomocną, pracowitą i konsekwentną w dążeniu do celu. Był otwarty i towarzyski.

Ojciec studenta, Thomas Dick, podkreśla, że rodzina oczekuje reakcji państwa po tej zbrodni. - Tak nie może być dalej. Sprawa mojego syna musi teraz poruszyć Niemcy - powiedział Thomas Dick "Bildowi".

Matka, Elke Dick, miała mówić o rozpaczy po stracie dziecka, a rodzice zgodnie zaznaczali, że nie chcą, by śmierć Mariusza została szybko zapomniana. - Jesteśmy to winni Mariusowi. Jego śmierć nie powinna pójść na marne - dodaje matka.

Wybrane dla Ciebie