Brutalny atak we Wrocławiu. Sprawca pozostaje na wolności
Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek, 9 stycznia około godziny 12.00 przy ul. Sztabowej we Wrocławiu. 77-letnia kobieta została zaatakowana nożem. Jak dowiedział się "Fakt", sprawca pozostaje na wolności. Bliscy seniorki twierdzą, że napaści mogła dokonać młoda kobieta.
Do brutalnej napaści doszło w biały dzień, na wrocławskich Krzykach. Nieznany sprawca miał zadać kobiecie kilka ciosów nożem. Ranną 77-latkę przewieziono do szpitala. Na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Radio Wrocław ustaliło, że starsza kobieta została zaatakowana przed bocznym wejściem na teren ogródków działkowych. Chwilę wcześniej rozdzieliła się z synem, który przywiózł ją na miejsce.
Mama wysiadła z samochodu, którym podwoził ją mój brat, przy ul. Drukarskiej. Szła na działkę. Jak nam powiedziała, tuż przy wejściu bocznym na teren ogródków działkowych przy Sztabowej, ktoś złapał ją za rękę. Gdy się odwróciła, zobaczyła człowieka, który następnie ją zaatakował, zadał kilka ciosów nożem. Wzywała pomocy, ale nikogo w pobliżu tam wtedy nie było. Zanim zemdlała zdążyła zadzwonić do brata — powiedziała "Gazecie Wrocławskiej" pani Paulina, córka 77-latki.
Sprawca na wolności
Jak dowiedział się "Fakt", policja nadal poszukuje sprawcy napaści. — Czynności cały czas trwają, brane są pod uwagę różne scenariusze. Analizujemy nagrania z monitoringu — powiedział Wojciech Jabłoński, rzecznik prasowy wrocławskiej policji, w rozmowie z dziennikiem.
Trwa ustalanie okoliczności tego zdarzenia, a funkcjonariusze podkreślają, że na razie nie mogą mówić o szczegółach. Córka starszej kobiety w rozmowie z Radiem Wrocław przekazała, że sprawczynią napaści mogła być młoda kobieta. Policja nie potwierdza jednak tej informacji.
Być może jest to kobieta, ale dopóki nie mamy 100-proc. pewności, będziemy sprawdzać każdy trop — powiedział "Faktowi" kom. Jabłoński.