22-latka ofiarą napaści seksualnej Niemczech. Zatrzymano czterech imigrantów

22-letnia kobieta padła ofiarą napaści seksualnej w Bad Klosterlausnitz w Niemczech. Jak podaje "Bild" "częściowo rozebraną" kobietę znaleziono w nocy, tuż obok miejsca wiejskiej zabawy. Początkowo wśród podejrzanych o gwałt było trzech Irakijczyków i Syryjczyk. Ostatecznie okazało się, że podejrzenia wobec dwóch mężczyzn były bezpodstawne.

Po gwałcie zatrzymano czterech imigrantówPo gwałcie zatrzymano czterech imigrantów
Źródło zdjęć: © Getty Images | Leesle
Aneta Polak

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w nocy, z poniedziałku na wtorek (25/26 maja), w Bad Klosterlausnitz w niemieckiej Turyngii, gdy trwała jeszcze wiejska impreza. Jak podaje "Bild", 22-letnia kobieta miała zostać zgwałcona przez co najmniej dwóch mężczyzn.

22-latkę znaleziono niedaleko rynku. Policja przekazała, że kobieta była "częściowo rozebrana".

To świadek, który natknął się na poszkodowaną, zaalarmował służby.

Podejrzanych czterech mężczyzn

Początkowo niemieckie media informowały, że prowadzone jest śledztwo dotyczące czterech podejrzanych mężczyzn. Mowa o trzech Irakijczykach w wieku od 26 do 30 lat oraz 29-letnim Syryjczyku.

Z najnowszych doniesień wynika jednak, że to najstarszy z Irakijczyków (wciąż jest poszukiwany przez policję) i Syryjczyk pozostają głównymi podejrzanymi w tej sprawie.

Wstępne podejrzenia wobec dwóch młodszych mężczyzn, pochodzących z Iraku, nie potwierdziły się i zostali oni zwolnieni z aresztu. Jednak - to nie koniec ich problemów. Lokalna społeczność była zszokowana ostatnimi wydarzeniami. Jak podkreśla "Bild" "szok przerodził się w gniew".

"Nasze kebab nie ma z tym nic wspólnego"

Jeden z Irakijczyków, 26-letni Sagvan Q., pracuje w miejscowym lokalu z kebabami. Mężczyzna przekonuje, że doszło do fatalnej pomyłki. - Znaleźliśmy ich (mężczyzn i ofiarę) na podwórku i złapaliśmy sprawców. Ale oczywiście ludzie po prostu zobaczyli czterech obcokrajowców i myśleli, że to my ją napadliśmy. To było straszne - powiedział 26-latek "Bildowi".

To była niejasna sytuacja, która zrodziła początkowe podejrzenie, którego nie dało się udowodnić – potwierdził prokurator Thomas Riebel w rozmowie z "Bildem".

Szef 26-latka, Dalshad Sabri, przekonuje natomiast, że udzielił policji informacji dotyczących gwałciciela pozostającego na wolności.

Wszyscy powinni wiedzieć, że jesteśmy niewinni. Nasz kebab nie ma z tym nic wspólnego – zapewniają Sagvan Q. i jego szef.
Wybrane dla Ciebie