Chciał zabić dziewczynę ołówkiem. Atak w Burger Kingu
Sąd Najwyższy Niemiec zdecydował o uchyleniu wcześniejszego wyroku w sprawie dotyczącej ataku Farida A. na 22-letnią kobietę w Magdeburgu. Sąd ma teraz ponownie przeanalizować materiał dowodowy i rozważyć, czy czyn powinien zostać zakwalifikowany surowiej niż wcześniej.
Najważniejsze informacje
- Federalny Trybunał Sprawiedliwości uchylił wyrok 2,5 roku więzienia. Sprawa wraca do Magdeburga.
- Sąd ma rozważyć usiłowanie zabójstwa z niskich pobudek i zastosowanie prawa karnego dla dorosłych.
- Do ataku na 22-latkę doszło w zatłoczonym fast foodzie. Kobieta przeżyła.
W jednym z lokali sieci Burger King w Niemczech doszło do niebezpiecznego incydentu, który wstrząsnął opinią publiczną. Mężczyzna zaatakował młodą kobietę, próbując zranić ją… ołówkiem. Choć brzmi to niecodziennie, sytuacja była poważna i mogła zakończyć się tragedią.
Według informacji podanych przez "Bild" 23-letni Farid A. spotkał się ze swoją byłą partnerką, aby przeprowadzić ostatnią rozmowę.
Kobieta zgodziła się na spotkanie w miejscu publicznym, ponieważ miało to zapewnić jej większe poczucie bezpieczeństwa. Mężczyzna zamówił jedzenie, jednak w pewnym momencie wyciągnął ołówek i zaatakował 22-latkę, dźgając ją w szyję.
Polacy o 800+. "Lepiej niech obniżą koszty życia"
Sprawa z Magdeburga: nowe otwarcie procesu
Gdy ołówek się złamał, napastnik powalił kobietę na podłogę i próbował ją udusić. Ofiara przeżyła atak, a sprawca został zatrzymany przez policję na miejscu zdarzenia.
W pierwszym procesie, który zakończył się w maju 2024 roku, sąd młodzieżowy skazał Farida A. na 2,5 roku więzienia za usiłowanie zabójstwa. Jednak prokuratura uznała ten wyrok za zbyt łagodny i zdecydowała się na złożenie apelacji.
Federalny Trybunał Sprawiedliwości (BGH) uchylił wcześniejszy wyrok sądu (sygn. 6 StR 495/2) i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Według informacji "Bild", sąd odwoławczy wskazał, że należy rozważyć surowszą kwalifikację prawną, w tym możliwość uznania czynu za usiłowanie zabójstwa z zaskoczenia.
Jest mi bardzo przykro, nie potrafię tego sam sobie wyjaśnić. Tak, zraniłem ją, ale nigdy nie miałem zamiaru jej zabić - powiedział w sądzie oskarżony mężczyzna.
Na sali sądowej zeznawał 27-letni policjant Clemens K., który brał udział w zatrzymaniu sprawcy w restauracji.
Kiedy dotarliśmy na miejsce, był całkowicie spokojny. Z mojego doświadczenia wynika, że był wręcz nienaturalnie spokojny. To było podejrzane - przyznał.
Dodatkowo przeprowadzone badania na obecność alkoholu i narkotyków wykazały wynik negatywny, co oznacza, że sprawca był trzeźwy w chwili zatrzymania.
W ponownym procesie sąd ma przesłuchać kolejnych świadków i sprawdzić, czy atak można uznać za usiłowanie zabójstwa z zaskoczenia. Sędziowie rozważą także, czy w tej sprawie powinno zostać zastosowane prawo karne dla dorosłych, mimo że w chwili zdarzenia sprawca miał 21 lat.
Ogłoszenie wyroku w nowym procesie zaplanowano na 7 maja. Oskarżony pojawił się w sądzie w towarzystwie matki.