Tragiczna śmierć rocznego dziecka. Postrzelił je policjant

W Stanach Zjednoczonych w stanie Missisipi (USA) roczny Kohen Wiley zginął, gdy policjant strzelał w kierunku samochodu uciekającego przez parking Walmartu. Według NYPost pościg zaczął się po zgłoszeniu kradzieży sklepowej.

.Tragiczna śmierć rocznego dziecka. Postrzelił go policjan
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Roczny Kohen Wiley zmarł po postrzeleniu podczas interwencji policji na parkingu Walmartu w Senatobii w stanie Missisipi.
  • Kierowca miał ruszyć w stronę funkcjonariuszy i niemal potrącić jednego z nich, po czym padł strzał.
  • Biuro szeryfa hrabstwa Tate prowadzi też własne postępowanie

Do strzelaniny doszło na parkingu sklepu Walmart w miejscowości Senatobia w stanie Missisipi. Policjanci próbowali zatrzymać samochód, którym odjeżdżały osoby podejrzewane o kradzież w sklepie. Według NYPost w aucie znajdowały się matka dziecka i jego ciotka. Jedna z kobiet została ciężko ranna.

Według informacji przekazanych przez Departament Bezpieczeństwa Publicznego, kiedy policjanci dostrzegli samochód opuszczający parking, postanowili zatrzymać go do kontroli.

Według wstępnych ustaleń kierująca autem miała gwałtownie ruszyć w stronę policjantów i niemal potrącić jednego z nich. W odpowiedzi jeden z funkcjonariuszy oddał strzał w kierunku pojazdu. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują uszkodzone szyby samochodu oraz ślady po kuli w przedniej szybie.

3-latek stał na parapecie trzeciego piętra. Sekundy dzieliły od tragedii. Jest nagranie

Rodzina kwestionuje wersję o kradzieży pieluch

Rodzina chłopca przekazała stacji WREG, że w chwili zdarzenia roczny Kohen był trzymany przez swoją matkę na przednim siedzeniu pasażera. Samochodem kierowała ciotka dziecka. Nie wiadomo jednak, która z kobiet została ciężko ranna podczas policyjnej interwencji.

Bliscy rodziny kwestionują również pojawiające się w mediach informacje, jakoby kobiety miały dopuścić się kradzieży pieluch w Walmarcie.

Tak naprawdę nic nie wiemy, dlaczego to się stało. Wiemy tylko, że samochód został ostrzelany, a roczne dziecko zginęło - powiedziała WREG prababcia chłopca, Carolyn Stokes.

Po strzałach rodzina miała samodzielnie dojechać do pobliskiego szpitala, gdzie dziecko zmarło. - Nie mam słów, szczerze mówiąc. Ktoś powinien za to odpowiedzieć - dodał w rozmowie z WREG dziadek chłopca, Carlos Haynes.

Sprawa została przekazana do Biura Śledczego Missisipi, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Równolegle własne postępowanie prowadzi także biuro szeryfa hrabstwa Tate.

Szeryf Luke Shepherd poinformował w rozmowie z Mississippi Today, że śledczy sprawdzają przebieg interwencji oraz zachowanie funkcjonariuszy biorących udział w zdarzeniu. Dochodzenie ma ustalić między innymi, czy któryś z zastępców szeryfa powinien zostać zawieszony w obowiązkach służbowych do czasu wyjaśnienia sprawy.

Wybrane dla Ciebie