Zabił i molestował 13-miesięczne dziecko. Koszmar w Wielkiej Brytanii. Jest wyrok sądu

Jamie Varley, nauczyciel z prestiżowej szkoły w Wielkiej Brytanii, został uznany winnym morderstwa i molestowania 13-miesięcznego dziecka. Według doniesień "Daily Mail" chłopiec był w trakcie adopcji przez Varleya i jego partnera - Johna McGowana-Fazakerleya, który także usłyszał wyrok.

.Zabili i molestowali 13-miesięczne dziecko. Koszmar w Wielkiej Brytanii. Jest wyrok sądu
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Jamie Varley został uznany winnym zabójstwa oraz przestępstw seksualnych wobec 13-miesięcznego Prestona Daveya.
  • John McGowan-Fazakerley został skazany m.in. za udział w napaści seksualnej.
  • Sędzia odroczył oficjalne ogłoszenie kary do czwartku

Sprawa śmierci 13-miesięcznego Prestona Davey'ego wstrząsnęła opinią publiczną w Wielkiej Brytanii. Śledczy i prokuratorzy określają ją jako jedną z najbardziej szokujących spraw dotyczących przemocy wobec dziecka.

Jak informuje "Daily Mail", chłopiec zmarł w lipcu 2023 r., gdy przebywał pod opieką pary z Blackpool, która starała się o jego adopcję.

Sąd w Preston uznał 37-letniego Jamiego Varleya za winnego zabójstwa dziecka, napaści seksualnej, spowodowania ciężkich obrażeń ciała oraz okrucieństwa wobec dziecka. Z kolei 32-letni John McGowan-Fazakerley został uznany winnym okrucieństwa oraz napaści seksualnej. Według prokuratury para przez długi czas krzywdziła chłopca, a przemoc stopniowo się nasilała. Kara więzienia ma być orzeczona we czwartek, 18 czerwca.

3-latek stał na parapecie trzeciego piętra. Sekundy dzieliły od tragedii. Jest nagranie

Preston Davey trafił do szpitala 27 lipca 2023 r. Lekarze próbowali go uratować, jednak dziecko zmarło.

Sekcja zwłok wykazała poważne obrażenia gardła, niedrożność dróg oddechowych, obrażenia wewnętrzne oraz liczne siniaki. W trakcie procesu ujawniono również, że chłopiec wcześniej wielokrotnie trafiał do lekarzy z problemami zdrowotnymi, w tym trudnościami z oddychaniem, wysypką oraz złamanym łokciem.

Obrona Jamiego Varleya twierdziła, że obrażenia dziecka mogły powstać przez cofanie się treści z żołądka (refluks) albo podczas reanimacji prowadzonej przez ratowników. Adwokaci mówili też, że dziecko łatwo nabawiało się siniaków. Przysięgli nie uwierzyli jednak tym wyjaśnieniom i uznali, że dowody jasno wskazują na winę oskarżonego.

Po procesie babcia chłopca, Debbie Davey, powiedziała, że służby społeczne popełniły wiele błędów i nie zrobiły wszystkiego, aby ochronić dziecko. Władze miasta Oldham zapowiedziały sprawdzenie, czy procedury ochrony dzieci działały prawidłowo i co można poprawić.

Organizacje zajmujące się ochroną dzieci podkreślają, że konieczne jest wyciągnięcie wniosków z tej tragedii. Eksperci apelują o szybsze reagowanie na sygnały ostrzegawcze i skuteczniejszy nadzór nad dziećmi znajdującymi się pod opieką rodzin zastępczych oraz osób ubiegających się o adopcję.

Karen Tonge z prokuratury powiedziała, że była to jedna z najtrudniejszych spraw, jakimi się zajmowała. Dodała, że skazani nie zapewnili dziecku bezpieczeństwa i nie wywiązali się ze swojej opieki nad nim. Wyrok dla obu mężczyzn zostanie ogłoszony w najbliższych dniach.

To niezwykle bolesna i łamiąca serce sprawa. Varley i McGowan‑Fazakerley mieli zapewnić Prestonowi Davey’emu bezpieczne, kochające dzieciństwo. Zamiast tego przez cztery miesiące spędzone u pary ten mały chłopiec był poddawany przemocy seksualnej, fizycznej i emocjonalnej, zanim został zamordowany przez Varleya - powiedziała Tonge.

Kim była biologiczna matka dziecka?

Podczas procesu wyszło na jaw, że biologiczna matka chłopca, Sarah Davey, została skazana za zabójstwo, gdy była nastolatką. W 1998 roku mając 14 lat zabiła emeryta. Preston Davey urodził się w czerwcu 2022 roku i niedługo po urodzeniu trafił pod opiekę służb społecznych. Jego babcia chciała się nim zaopiekować i go adoptować, ale z powodu problemów zdrowotnych musiała z tego zrezygnować.

Musimy dokładnie przeanalizować wszystko, co wydarzyło się w życiu tego chłopca, i wyciągnąć z tego wnioski. Dzięki temu w przyszłości będzie można lepiej chronić inne dzieci - dodała Tonge.
Wybrane dla Ciebie